Po trzecim tygodniu LEC Versus, niezwykle udanym dla Los Ratones, udało nam się porozmawiać w krótkim wywiadzie z ich polskim analitykiem – Samulkiem.
Gdybyśmy wygrali z KCB, to bylibyśmy w dużo lepszej sytuacji, tym bardziej, że reszta stawki, w tym nasi bezpośredni rywale, dopisali sobie ten punkt. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem…
Odwaliliście kawał performancu w trzecim weeku. Los Ratones, ni z gruszki, ni z pietruszki, wygrywa z G2 i MKOI na dwie najlepsze drużyny sezonu letniego. Mimo porażki z NAVI, dalej kończycie tydzień 2-1. Myślę, że biorąc pod uwagę to, z jakimi graliście przeciwnikami, zaskoczyliście wiele osób. Zastanawiam się jak ty na to wszystko spoglądasz? Czy to była tylko kwestia czasu, żebyście tak grali?
Wydaje mi się, że to była tylko kwestia czasu. Jest to trzeci tydzień, więc trochę już się rozegraliśmy na scenie. Szkoda gier z pierwszego tygodnia. A wydaje mi się, że jeżeli byśmy w takim trzecim tygodniu zagrali na przykład z Karmine Corp Blue, to dużo lepiej by wyglądał ten mecz w naszym wykonaniu. Wydaje mi się, że to również kwestia scrimów. Tak jak Caedrel mówił, teraz scrimujemy na teamy z LEC-a, więc naturalnie poziom scrimów się podniósł. Z tygodnia na tydzień, chłopaki wyciągają z nich coraz więcej. Zwłaszcza Baus, który zrobił niewyobrażalny step-up, zarówno w kwestii impactu na gry i swojego wkładu oraz zaangażowania poza meczami.
Chyba dopiero w tym tygodniu odnieśliście takie zwycięstwa, jakie byście chcieli, bo wasze triumfy przeciwko Shifters czy Team Heretics były trochę przez ludzi umniejszane na zasadzie „to rywale LR przegrali, a nie LR wygrało”. Oczywiście przewagi też trzeba umieć wykorzystać, ale widać gołym okiem widać, że dużo lepiej się teraz prezentowaliście. Myślisz, że scrimy i lepsze zapoznanie ze sceną to były jedyne powody, dla którego była aż tak duża zmiana w waszej grze?
Co do tych gier z Shifters i Team Heretics to ja się zgadzam, że ludzie mogą je umniejszać. Aczkolwiek my po prostu wykorzystaliśmy szanse, które nam przeciwnik dawał. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o to, jak ten performance polepsza się u nas z tygodnia na tydzień, to przede wszystkim odnaleźliśmy siebie na nowo. Granie w ERL-ach i w LEC-u bardzo się różni i w wielu wywiadach też to było poruszane, choćby przez Agresivoo, że gra jest kompletnie inna. Wydaje mi się, że po prostu znalezienie takiej naszej formuły na siebie dużo nam dało.
W przyszłym tygodniu czekają was starcia z SK i Vitality. Wydaje ci się, że są to rywale w waszym zasięgu? Możecie tutaj urwać dwa zwycięstwa? Jedno wydaje się być wam niezwykle potrzebne do awansu.
Tak. Wydaje mi się, że te drużyny są zdecydowanie w naszym zasięgu i ten tydzień może się skończyć nawet 2-0 dla nas. Wtedy na pewno zlockujemy sobie play-offy. Zdecydowanie najważniejsza jest ta gra z SK. Wydaje mi się, że gdyby kolejność tych dni meczowych była odwrotna, to byśmy pewnie mogli podchodzić z większym optymizmem do naszych szans na play-offy. Ale zdecydowanie mi się wydaje, że SK, jeżeli chodzi o poziom jest niżej niż Vitality, więc z nimi będzie łatwiej. Gdybyśmy wygrali z KCB, to bylibyśmy w dużo lepszej sytuacji, tym bardziej, że reszta stawki, w tym nasi bezpośredni rywale, dopisali sobie ten punkt. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy i wygrać pojedynki jakie nam zostały.
Czy nie boicie się, że w seriach Bo3 lub Bo5 na stałych uczestników LEC macie mniejsze szanse na odnoszenie zwycięstw niż w Bo1?
Nie, nie uważam tak. Wiadomo, system Bo1 wprowadza chaos, po jednym meczu się wszystko kończy i nie ma szans na ewentualny comeback z 0:1 na 2:1, ale jeżeli chodzi o wybory, bo będzie to fearless, to wydaje mi się, że nie będziemy odstawać od stałych bywalców LEC, jeśli o to ci chodzi. Mamy swoje wybory.
A jakie macie cele? Jaki jest plan minimum dla Los Ratones na LEC Versus? Rzeczone play-offy i dostanie się do Bo3? Co będzie wynikiem satysfakcjonującym?
Przed splitem pojawiało się na streamach graczy, że cel minimum to zrobienie play-offów, a teraz kiedy już jesteśmy po trzecim tygodniu to wydaje się być bardzo prawdopodobne, że uda się go zrealizować. De facto wystarczy w sumie wygrać z SK i wtedy już możemy być prawie pewni tego awansu. Aczkolwiek apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wydaje mi się, że skoro to, że wejdziemy do top 8 jest takie prawdopodobne, to będziemy celować w jak najwyższe lokaty. Jeżeli się dostaniemy oczywiście, bo najpierw trzeba to zlockować. Ale ja jestem dobrej myśli.
Wiesz co, ja w ogóle się zastanawiam… Jak to się w ogóle stało, że ty znalazłeś się w Los Ratones?
Musielibyśmy się cofnąć do samego początku mojego off-seasonu. Rozmawiałem z paroma drużynami z LEC, miałem wstępne rozmowy rekrutacyjne. Ale żadna nie zakończyła się powodzeniem. Wtedy zobaczyłem ten post od Caedrela na X, że szukają analityka. Wiedziałem też, że Molecule odchodzi, więc spodziewałem się, że będą szukać. Wysłałem wiadomość z moimi pracami oraz wyraziłem chęć dołączenia do drużyny. Po rozmowie i po wymianie wiadomości zdecydowali się, że jestem odpowiednim osobą, żeby dołączyć do Los Ratones.
A w jakim zakresie uczestniczysz w życiu drużyny? Masz interakcje wyłącznie z coaching staffem, czy jakoś to się szerzej odbywa? Jak bardzo “żyjesz” w Los Ratones?
Wiadomo, chłopaki wszyscy są w Berlinie na bootcampie, ja nie, więc takich codziennych interakcji nie mam, ale na pewno największy kontakt mam z trenerami jeżeli o to chodzi, z Yamato i z Shavesem. Powiedziałbym, że głównie jeżeli jest coś związanego z datą, co ja mogę dostarczyć, jakieś dane, no to ja się tym zajmuję.
Ostatnio miałem wywiad z Sanchim i tam trochę liznęliśmy tego tematu, że określenie analityk w kontekście LoL-a to stwierdzenie bardzo niejednoznaczne. Pytałem go, czym on się zajmuje konkretnie i ciebie też chciałbym zapytać – czym konkretnie zajmujesz się w Los Ratones?
Tak jak też w off-seasonie pokazywałem na swoim twitterze, mam swoją stronę, taki dashboard z danymi, gdzie trener znajdzie wszystko czego potrzebuje. Oczywiście gracze również. Jest to też na co dzień rozwijane o jakieś nowe funkcjonalności, zgodnie z sugestiami od graczy czy trenerów, więc to jest pierwsza rzecz, którą dostarczam do Los Ratones. Oprócz tego są oczywiście moje notatki, prezentacje scoutingowe, prepy do meczów i tak dalej.
Jak ci się pracuje w Los Ratones? Jesteś póki co zadowolony z tego co ty jesteś w stanie wnieść do drużyny i z tego na ile drużyna z twojej pracy korzysta?
Zdeycdowanie jestem zadowolony. Jak split się zaczynał to też pisałem z Yamato, rozmawialiśmy czego potrzebują, jakieś dodatkowe rzeczy i po prostu uważam, że w wystarczającym stopniu jestem, że tak powiem, używany przez drużynę.
Przechodząc w trochę szerszą perspektywę ligi, chciałbym zapytać cię o twoje generalne odczucia z 3 tygodnia rozgrywkowego. Kto cię zaskoczył w tym tygodniu?
Bardzo optymistycznie podchodziłem do tego tygodnia z naszego punktu widzenia, że w sumie to jesteśmy w stanie wygrać na te drużyny, na które przyjdzie nam się mierzyć, więc aż tak nie jestem zaskoczony akurat naszym wynikiem. Po całym tygodniu widać, że nie tylko my byliśmy w stanie wygrać na przykład z MKOI. Wydaje mi się, że był to dobry tydzień od nas i w kolejnym tygodniu pokażemy się z jeszcze lepszej strony, a jeżeli chodzi o inne drużyny, no to na pewno Shifters w meczu z Fnatic i Team Heretics przeciwko MKOI – to są takie dwa mecze, które mnie najbardziej zaskoczyły wynikiem i przebiegiem.
Bardzo ci dziękuję za poświęcony czas i trzymam kciuki za Los Ratones, bo jakbyś w pierwszym splicie w LEC-u był w play-offach, to byłoby coś niesamowitego.


Zostaw komentarz