Liga podzieliła się na 3 prędkości. Walka o dwie górne lokaty wśród najlepszych ekip. Batalia o play-offy w środku stawki i paniczne chwytanie się brzytwy w zmaganiach o utrzymanie przez Glore i Devils.one InStreamly.
Walka o górną drabinkę
Zasady Rift Legends mówią jasno: tylko dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego będą miały dwie szanse w play-offach. O topowe lokaty walczą Forsaken, Bomba Team i Barcząca Esports. Co za tym idzie, jedna z tych drużyn będzie musiała rozpocząć swoje zmagania o awans na turniej lanowy z dolnej części drabinki.
Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na bezpośrednie spotkania tych ekip. Pierwsze z nich – Forsaken kontra Bomba Team – zakończyło się zwycięstwem „Zakapturzonych”. W rezultacie mają oni większy komfort na ostatniej prostej sezonu. Kolejny taki mecz czeka nas w tym tygodniu Rift Legends.
Bomba Team vs Barcząca Esports
Mecz absolutnie najwyższej kategorii, który może wyłonić uczestników finału górnej drabinki. W związku z tym obie drużyny podejdą do niego z pełnym skupieniem. Dla takich ekip większość spotkań w fazie zasadniczej to formalność, tym bardziej więc zobaczenie, jak jedna z nich przegrywa i dlaczego tak się dzieje, będzie niezwykle interesujące.
Niemniej jednak trzeba spojrzeć na konkrety. Barcząca wchodzi w to spotkanie po zmianie midlanera i bardzo przekonującym zwycięstwie nad Anonymo Esports. Po drugiej stronie mamy Bombę, która oddała mapy tylko w starciu na Forsaken i dominuje absolutnie nad każdym. W przypadku takich meczów wszystko rozbije się o szczegóły.
Warto zwrócić uwagę na dolną aleję. Dobre występy Barczącej zawsze wiążą się z dominacją w tamtych rejonach. Nie można jednak ignorować faktu, że dzieje się to często na tle słabszych botlanów, a przeciwko Bombie na pewno nie będzie tak łatwo. Do tego przy rozpędzaniu Woolite’a i Jactrolla zawsze macza palce Mikusik.
Nie można przejść obojętnie obok spotkania dwóch najbardziej perspektywicznych leśników w lidze. Guli vs Mikusik to batalia, która rozpoczęła się już w Winter Splicie i dotychczas to właśnie jungler Bomba Teamu był górą. Guli wraz z drużyną nie dają Mikusikowi tyle swobody, co inne zespoły w lidze, przez co trudniej będzie mu egzekwować swój plan na grę.
Kto spadnie z ligi?
W ringu o utrzymanie stoją dwie ekipy. W lewym narożniku, szukające swojej tożsamości devils.one InStreamly. Diabełki potrafiły w tym sezonie urwać mapę na większość drużyn, z którymi grały. Niestety nie jest to w stanie zamaskować problemów z jakimi boryka się ten skład. Brak planu na grę, fatalne występy dolnej alei, ograniczona pula bohaterów toplanera i słaba współpraca na lini mid-jungle.
W prawym narożniku ledwo dyszy Glore. Tutaj pozytywów nie ma. Ciężko dawać wyrazy uznania za mapy, które przegrywali z gracją. Granie skalujących kompozyji i przysłowiowe „kiszenie ogóra” to nie jest styl, który zamaskuje twoje niedoskonałości.
Glore vs Devils.one InStreamly
Dlatego kiedy patrzymy na pierwszy superweek Rift Legends, nie można przejść obojętnie obok spotkania tych dwóch gladiatorów. To ostateczny test dla obu drużyn.
W związku z tym w głowie pojawiają się pytania. Czy problemy „Diabłów” są na tyle głębokie, że nawet na słabiutkie GLORE nie będą w stanie wygrać jakością indywidualną? Czy to słabiutkie GLORE jest na tyle mizerne, że nie będzie w stanie ugrać mapy nawet na fatalne devils.one InStreamly? A może dwa tygodnie przerwy, a co za tym idzie – czas na dodatkowy trening, sprawią, że czeka nas spotkanie dekady?
Zwróciłbym jednak uwagę na zestawienia na dolnej i górnej alei. Goldmen kontra Szafa to potyczka, która będzie mocno zależna od wyborów po jednej i drugiej stronie. Obaj toplanerzy nie prezentowali się najlepiej na wyborach typu weakside. Jeżeli GLORE skupi się na wykluczeniu postaci toplanera DV1, diabełki moga mieć duże problemy podobnie jak w spotkaniu przeciwko Lodis.
Jeśli chodzi o dolną alejkę, jest to starcie niesamowicie wybuchowe. W szranki wchodzą dwa najsłabsze botlany w lidze, które na domiar złego pokazywały dużą niemoc podczas samej fazy liniowania. Ta mieszanka może nam dostarczyć dużo krwi i potu w dolnej części mapy, co jest gwarancją ciekawego – choć niekoniecznie stojącego na wysokim poziomie – spotkania.
Batalia o playoffy
Oprócz dwóch biegunów tabeli ciekawie jest również w środku stawki. Co więcej, ten tydzień może nam wyłonić całą czwórkę play-offową. To wszystko za sprawą dwóch spotkań Anonymo Esports z bezpośrednimi rywalami o top 4. Jeżeli „Anonimowi” zakończą superweek z bilansem 2:0, to rozwieją wszelkie wątpliwości co do swojej pozycji w lidze.
Skąd biorą się te wątpliwości? Póki co Anonymo Esports rozegrało spotkania tylko przeciwko dwóm najgorszym drużynom w lidze, z którymi wygrać po prostu muszą, oraz z dwiema z trzech najlepszych ekip w Rift Legends, z którymi o zwycięstwo jest im bardzo ciężko. Na dobrą sprawę o drużynie spod batuty Valuciaka nie wiemy jeszcze nic. Prawdziwy test przychodzi w tym tygodniu rozgrywkowym.
Test wojskowy Anonymo
Przed „Anonimowymi” dwa spotkania o zupełnie różnych charakterach. Mogą się oni poczuć jak na testach wojskowych, ponieważ najpierw czeka ich test teoretyczny przeciwko Dociskowi, a później test sprawnościowy przeciwko Lodis.
Najpierw teoria
Docisk w tym sezonie zaskoczył wszystkich – przede wszystkim dyspozycją Birkiego i Kubygoata, ale też przygotowaniem do poszczególnych serii. Wymyślanie planów na rozegranie pierwszych poziomów pod konkretne ekipy oraz dobre rozeznanie w strategii rywala to ich znaki rozpoznawcze.
Otwierające spotkanie tego tygodnia to nie tylko świetne starcie na linii Birky – Sobek czy Anyone – Ejsner, ale też potyczka Poksona i Piotra L (bo Rodo) przeciwko Valucie i Ratowi.
Później praktyka
Lodis to drużyna, która zaskoczyła nas swoim zrozumieniem gry. Ostatni wywiad pomeczowy, którego udzielił Klorel, odpowiedział na pytanie, czemu strzelec tej ekipy nie gra tam głównych skrzypiec.
Filozofia Lodis skupia się bardzo mocno na grze wokół swojego leśnika. To Kokos jest dyrygentem swojej drużyny i jeżeli jemu idzie dobrze, to „Misie Polarne” wyglądają jak należy.
Do tego stylu będzie musiał dostosować się Joki37 – jeśli nie dotrzyma tempa, które narzuci mu przeciwny leśniczy, Anonymo może mieć kłopoty.
Harmonogram drugiego tygodnia:
05.05, 17:00 – Anonymo Esports vs DOCISK
05.05, 19:30 – Forsaken vs Lodis
06.05, 17:30 – GLORE vs devils.one InStreamly
06.05, 19:30 – Barcząca Esports vs Bomba Team
07.05, 17:00 – GLORE vs Bomba Team
07.05, 19:30 – Anonymo Esports vs Lodis


Zostaw komentarz