FalleN

To będzie piękny weekend z CS-em. Rozpoczynamy play-offy IEM Kraków

Strona główna » To będzie piękny weekend z CS-em. Rozpoczynamy play-offy IEM Kraków

Po dwóch dniach przerwy wracają zmagania podczas Intel Extreme Masters Kraków 2026. Przed nami emocjonujące ćwierćfinały.

Arena czeka na gwiazdy

Od kilku dni internet zalewają zdjęcia zarówno Krakowa, jak i samej Tauron Areny, przygotowanych na rozpoczynające się dzisiaj święto Counter-Strike’a. Miasto przyozdobione jest różnego rodzaju banerami informującymi o powadze wydarzenia, jakim jest przeniesienie zawodów IEM z Katowic do stolicy województwa małopolskiego. To co najważniejsze, czeka nas jednak wewnątrz największej hali widowiskowo-sportowej w Polsce. Już dziś bowiem rozpoczną się pierwsze zmagania przed dużą publicznością. My przyjrzeliśmy się dokładnie, kto w dzisiejszych spotkaniach pełnić będzie rolę faworytów.

15:45 – FURIA vs Aurora

Drużyna prowadzona przez Gabriela „FalleNa” Toledo przeszła jak dotychczas niezwykle burzliwą drogę, aby otrzymać swój bilet do najlepszej szóstki zmagań. Ich pierwsze spotkanie podczas tegorocznego IEM-a to niespodziewana porażka z młodą i agresywną ekipą FUT Esports, gdzie częściowo brazylijski skład nie mógł złapać odpowiedniej dyspozycji. Z każdym kolejnym meczem FURIA nabierała jednak tempa i po trzech niezwykle zaciętych pojedynkach, w których podopieczni sidde rozegrali aż 9 map, znalazła się wśród uczestników fazy ćwierćfinałowej.

REKLAMA:
Reklama

Na szczególne wyróżnienie zasługuje przede wszystkim dwójka, która niejednokrotnie ratowała rundy podopiecznym brazylijskiej organizacji – mowa tu naturalnie o KSCERATO i molodoy’u. Grę Kazacha już od jakiegoś czasu ogląda się z wielką przyjemnością, lecz w przypadku IEM-a rozgrywanego na polskiej ziemi potrzebował on chwili czasu na złapanie odpowiedniego rytmu meczowego. Jeżeli natomiast wspominamy KSCERATO, to nie sposób nie zauważyć jego wielkiego wpływu na grę pod kątem mentalnym, co w przypadku tego turnieju niesamowicie skutecznie łączy ze strzelaniem – jest jak dotychczas najlepszym pod kątem ratingu punktem swojego zespołu (1.20).

W przypadku Aurory potencjał strzelecki nie wygląda już tak imponująco – w tabelkach znajdują się poza TOP 8 najlepszych statystycznie drużyn. Z całą pewnością jednak ma tam kto strzelać – rewelacyjny XANTARES, powoli budzący się Wicadia i debiutujący na imprezie takiej rangi soulfly, którego po zakończeniu zmagań będziemy rozpatrywali w kategorii rewelacji, bez względu na wynik dzisiejszego ćwierćfinału. Droga tureckiego składu do fazy play-off wymagała przejścia przez fazę wstępną, gdzie poradzili sobie z presją ponosząc porażkę tylko z PARIVISION, czyli zwycięzcami ostatniej imprezy BLASTa. W fazie grupowej zagwarantowali sobie udział w ćwierćfinałach już po dwóch spotkaniach, a w walce o bezpośredni półfinał byli w stanie postawić Vitality solidny opór.

Przechodząc jednak stricte do spotkania, będzie to bez cienia wątpliwości niezwykle wyrównane widowisko. Wydawać by się mogło, że 3 mapy będą konieczne do rozstrzygnięcia tego pojedynku (1.85). W ofercie Betclic – naszego partnera – znaleźć można szeroką gamę zakładów na fazę pucharową IEM-a w Krakowie. W przypadku pierwszego rozgrywanego w arenie spotkania w oczy rzucają się przede wszystkim typy na H2H – Eliminacje. W tej zakładce znajdziecie na przykład zdarzenie, w którym Soulfly okaże się lepszy pod kątem liczby zabójstw od yuurihego (2.05). Brazylijczyk jest indywidualnie drugim najsłabiej sklasyfikowanym zawodnikiem FURII, a młody Turek z każdym kolejnym meczem nabiera coraz więcej pewności siebie. Wśród ofert przygotowanych przez Betclic mamy także zakłady na liczbę headshotów poszczególnych graczy na każdej z map – na przykład z kursem 1.98 możecie obstawić zdarzenie, gdzie będący ostatnio w świetnej formie strzeleckiej MAJ3R – prowadzący Aurory – zdobędzie co najmniej 7 headshotów na pierwszej mapie spotkania.

19:00 – G2 vs MOUZ

Droga kolektywu huNtera nie należała do tych najłatwiejszych. Reprezentanci niemieckiej organizacji, podobnie jak zawodnicy Aurory, musieli przedostać się przez pierwszą fazę zmagań, aby zagwarantować sobie udział w jednej z grup. Ta sztuka jednak udała im się już po dwóch rozegranych meczach, w których podopieczni  Eetu „sAw” Sahy pokonali kolejno Passion UA i Team Liquid. W drugim segmencie rywalizacji sytuacja była już o wiele prostsza – szybko zakończone spotkanie z The MongolZ oraz piękna walka z FUT pozwoliły G2 na zagwarantowanie sobie miejsca wśród sześciu najlepszych zespołów, a porażka w ostatnim starciu grupowym ze Spirit nie była dla zawodników specjalnie traumatyzująca – walczyli oni bowiem aż do samego końca i finalnie polegli na decydującej mapie dopiero po dogrywkach.

Na przestrzeni ośmiu rozegranych przez G2 w drugiej fazie map najjaśniejszym ogniwem, przynajmniej pod kątem statystycznym, był nominalny snajper zespołu – Álvaro „SunPayus” García. Hiszpan zanotował rating na poziomie 1.19 i w wielu momentach ratował swoją ekipę w cudowny sposób. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o MATYSie, którego indywidualna forma bardzo mocno zależy jednak od dyspozycji dnia. W przypadku Słowaka mówimy o pewnej niestabilności, której jednak po statystykach nie widać. Istnieje więc spora szansa, że dzisiaj również będzie błyszczał, szczególnie ze względu na to, iż prawdopodobnie zobaczymy Mirage’a, czyli ulubioną mapę naszego południowego sąsiada.

O MOUZ mówi się dużo i najczęściej mówi się dobrze – w końcu to trzecia statystycznie najmocniejsza siła fazy grupowej. O potencjale zespołu stanowi przede wszystkim jej izraelska część, gdyż to właśnie Spinx i xertioN niejednokrotnie ratowali niemożliwe do wygrania rundy. W sieci przeczytać możemy różnego rodzaju komentarze odnośnie dyspozycji torzsiego, który indywidualnie zajmuje drugiej miejsce w swoim zespole, jeśli chodzi o średni rating w fazie grupowej (1.12), lecz w wielu momentach wymaga się od niego czegoś więcej niż dowożenia liczb.

Krakowska przygoda Myszy była nieco krótsza od drogi, którą przeszli ich rywale – zaczęli zmagania dopiero w drugiej odsłonie rywalizacji, gdzie ich jedyną porażką był mecz z Aurorą przegrany w dwóch mapach. Poza tą wpadką zawodnicy MOUZ wygrali spotkania z NRG, FaZe i Falcons, nie oddając swoim rywalom chociażby jednej mapy! Z całą pewnością czerwoni są ogromną marką na scenie Counter-Strike’a, lecz dzisiaj polscy kibice sympatyzować będą z ich przeciwnikami.

MOUZ to faworyt, G2 – underdog, który ma potencjał na sprawienie niespodzianki. Widownia liczy na zacięty trzymapowy bój (1.82), lecz wiele zależy od aklimatyzacji obu kolektywów i tego, czy akurat dzisiaj poszczególne ogniwa trafią z formą. W ofercie Betclic znaleźć można kilka zakładów, których prawdopodobieństwo trafienia jest nieco większe. Przykładowo w zakładce Eliminacje widnieje zdarzenie, gdzie SunPayus zdobędzie więcej trafień od prowadzącego MOUZ – Brollana (1.52) lub niestabilnego Jimpphata (1.82). Dodatkowo w sekcji Zawodnicy znajdziemy zakład, w którym MATYS i malbsMd ustrzelą łącznie powyżej 59 trafień na przestrzeni dwóch pierwszych (i mamy nadzieje nie jedynych) map w serii – w tym przypadku kurs wynosi 1.76.

Harmonogram na piątek (6.02):

  • 15:45 – FURIA vs Aurora,
  • 19:00 – G2 vs MOUZ.

Artykuł powstał we współpracy z Betclic Polska pod względem merytorycznym i komercyjnym.
Podane kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy dostępne na stroniewww.betclic.pl.
Oferty „Bez Podatku” i „Multiboost” obowiązują do odwołania.
Szczegóły ofert w regulaminach dostępnych na www.betclic.pl.
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM Operations Ltd. to legalny bukmacher.
Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. +18

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: