woxic, Aurora

„Na LAN-ie byli o wiele cięższym przeciwnikiem”. Czy Aurorę stać na niespodziankę?

Strona główna » „Na LAN-ie byli o wiele cięższym przeciwnikiem”. Czy Aurorę stać na niespodziankę?

Aurora znów wygląda świeżo. Aurora znów wygląda groźnie. Czy turecki skład z debiutantem namiesza w play-offach IEM Kraków?

Aurora kopciuszkiem IEM Kraków

Może to nie jest tak, że Aurora kompletnie zaskoczyła nas swoją obecnością w play-offach. To w gruncie rzeczy nadal mocna formacja, która w tamtym roku potrafiła osiągać naprawdę dobre wyniki. Tyle że w obecnych okolicznościach wydawało się, że Turcy nie mają siły przebicia. Rok kończyli słabym Majorem i zawiedli na inaugurującym sezon BLAST Bounty, odpadając w pierwszym etapie. W fazie pucharowej IEM Kraków miejsca było dla sześciu ekip, a przecież w stawce grały marki takie jak Falcons, FaZe czy NAVI. Finalnie ta trójka o puchar nie zagra, za to Aurora tak.

O tej specyfice tureckiej ekipy szepnął nam coś niecoś Denis „Grashog” Hristow. Asystent trenera w GamerLegionie wie, co to znaczy rywalizować z Aurorą – GL grał z nią już dwukrotnie w tym sezonie. Na BLAST Bounty drużyna Grashoga uporała się z rywalem, wygrywając 2:1, ale w Krakowie scenariusz potoczył się zupełnie inaczej. Na IEM-ie to Aurora była dużo lepsza – zdeklasowała Legion 2:0 i co ważne błyszczał debiutant, Caner „soulfly” Kesici.

REKLAMA:
Reklama

Grashog bardzo docenia progres Turków i życzy im szczęścia w play-offach.

Aurora wydaje się stabilniejszym zespołem niż FURIA. Przed IEM-em wygraliśmy z nimi w kwalach online do BLAST Bounty na Malcie, ale w Krakowie, na LAN-ie byli o wiele cięższym przeciwnikiem i to nie tylko dla nas.

Jako że w stawce nie ma już żadnych Polaków, kibicuję właśnie Aurorze. Mają ogromny fanbase w Turcji i nigdy jeszcze nie wygrali turnieju rangi Intel Extreme Masters.

Najwyraźniej więc LAN-owe środowisko sprzyja tureckim graczom. Gra przed kilkunastoma tysiącami widzów w Tauron Arenie będzie wielkim doświadczeniem, ale taki turniej może być kamieniem węgielnym pod wracający do formy zespół. Aurora wygląda po prostu bardzo dobrze i nawet w przegranym meczu z Vitality pokazała pazur. Przypomnijmy, że na pierwszej mapie starcia z Pszczółkami, Turcy rozegrali z nimi aż trzy dogrywki. Skoro jesteś w stanie narobić tylu kłopotów światowej jedynce, to może stać cię na jeszcze więcej? W tej kwestii akurat Grashog ma inne zdanie.

Cały turniej powinno wygrać Vitality. Nadal uważam, że jest poziom wyżej niż reszta tych składów.

Jeśli Aurora pokona FURIĘ, trafi do półfinału ze Spirit. Spotkanie Turków z Brazylijczykami wystartuje jako pierwszy ćwierćfinał o godzinie 15:30.

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: