Polski analityk – Samulek, do niedawna pracujący w Los Ratones, wraca do LEC, tym razem w barwach hiszpańskiego GiantX. Czy po raz pierwszy awansuje do play-offów najlepszej ligi w Europie?
Kamil „Samulek” Samulewski cały ubiegły rok spędził w Joblife, w lidze francuskiej. Wraz z 2026 rokiem wszedł na wyższy poziom, pukając do bram LEC. Samulek był naszym polskim elementem w niezwykle medialnej ekipie Los Ratones. Już wtedy był bliski wejścia do play-offów. Ba, sam wyrażał wielkie na to nadzieje. Brakło jednak jednego zwycięstwa.
Samulek na stałe wchodzi do LEC?
Ale Los Ratones nie było stałym uczestnikiem ligi. Co więcej, zespół zakończył swoją działalność po zimowym splicie. Teraz jednak Polak dołączył do drużyny, która już dobrze zadomowiła się w LEC i jeśli tylko hiszpańska organizacja będzie zadowolona z jego pracy, to Samulek może pozostać w LEC, w tej czy innej ekipie, na naprawdę długo.
Jak wyglądały kulisy dołączenia Polaka do GiantX? Samulek pełny entuzjazmu tak opisał mi tę historię:
GiantX skontaktowało się ze mną i od pierwszych rozmów poczułem, że bardzo dobrze rozumieją mój styl i to, co mogę wnieść. Moje prace spotkały się z bardzo dobrym odbiorem, a sama współpraca od początku układa się bardzo płynnie. Traktuję to jako świetną okazję do dalszego rozwoju i pokazania swoich możliwości na jeszcze większej scenie.
Czas na pierwsze play-offy LEC w karierze?
GiantX fenomenalnie weszło w wiosenny split. Start 4-0 – wymarzony. W minionym tygodniu rozgrywkowym doznali jednak dwóch porażek – przeciwko NAVI oraz Vitality. Nie ma co ukrywać – Giganci w pierwszych swoich spotkaniach grali z najsłabszymi póki co ekipami w lidze, a teraz zaczynają się schody. Aczkolwiek nawet jeśli przegraliby wszystkie swoje pozostałe mecze, i tak wysoce prawdopodobny jest ich awans. Wszystko dzięki wygranemu bezpośredniemu starciu z Fnatic – obecnie jedynej drużynie spoza top 6, która realnie może powalczyć o play-offy. Samulek również mocno wierzy w awans swojej nowej drużyny:
Mimo wymagającego terminarza jesteśmy skupieni na swojej grze i wiemy, o co walczymy. Jestem przekonany, że jeśli pokażemy nasz pełny potencjał, awans do play-offów jest jak najbardziej w naszym zasięgu.
GiantX wszystkie swoje pozostałe pojedynki rozegra za dwa tygodnie – w trakcie madryckiego roadtipa LEC. Będzie to zarazem ostatni tydzień rozgrywkowy i przystępując do niego Giganci będą pewni ile meczów muszą wygrać by w top 6 się znaleźć, o ile będą musieli zdobyć jakiekolwiek zwycięstwo. Jeśli Fnatic będzie miało 5 wygranych serii, wtedy GX czeka trudne zadanie zatriumfowania na conajmniej jednego rywala z trójki: MKOI, KC, G2.
Nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć Samulkowi i jego nowej organizacji powodzenia!


Zostaw komentarz