LEC Versus startuje za 7 dni, czyli tyle, ile razy z rzędu Rogue nie dostało się do play-offów LEC przed rozwiązaniem drużyny.
Finał LEC Summer 2022. Przepotężne G2, zwycięzca wiosennej edycji ligi, trafia na Rogue. Letni finał miał być ukoronowaniem nowego składu. Drużyna Jankosa dokonała 3 transferów podczas zimy, licząc na polepszenie wyników i awans na Worldsy. O ile udział w mistrzostwach świata był już zagwarantowany, to wygranie LEC Summer, tego chyba najważniejszego europejskiego trofeum, potwierdziłby powrót G2 do roli dominatora kontynentu. Na drodze do tego celu stało rozdrażnione brakiem wiosennego sukcesu, Rogue. Finał zakończył się identycznym wynikiem jak ostatni mecz LEC Spring: 3:0, z małą różnicą. Teraz górą była drużyna Trymbiego, a nie Jankosa. Rogue rok zakończyło jeszcze udanym występem na Worldsach. Na pewno za taki można uznać wyjście z grupy z identycznym wynikiem co DRX, które całe mistrzostwa wygrało. Co się stało, że najlepsza europejska drużyna 2022 roku stała się pośmiewiskiem?
Upadek, porażka, klęska i rozwiązanie
Świetnie upadek drużyny prezentują same wyniki.

I oczywiście brakuje tu roku 2023, kiedy zawodnicy występowali pod nazwą KOI. Nawet uwzględnienie tych nieco lepszych osiągnięć nie poprawia jednak za bardzo całokształtu.

Kluczowe w tych wynikach (m. in. ostatnich miejscach 3 razy z rzędu) są dwa czynniki. Przede wszystkim wybitna forma podczas LEC Summer 2023 to nie jedynie zasługa świetnych graczy, ale też dobrego zgrania i czasu. Zawodnicy pasowali to siebie, składając się na dobrze działającą machinę. Oprócz tego grali razem w dobrym czasie. Meta gry sprzyjała im, gdy chociażby Trymbi i Comp mogli wygrywać każdą grę, wybierając duo Lux i Caitlyn. Drugim aspektem było „przeterminowanie się” strategii Malranga. Rozpoczynając grę w Europie, zaskakiwał swoimi decyzjami i kreatywnością w trakcie rozgrywki. Gdy minął rok, przeciwnicy zdążyli się już przyzwyczaić, że Koreańczyk woli siedzieć 5 minut w krzaku nić wyczyścić obozy w swojej dżungli.
Dlatego zrozumiały był spadek formy w kolejnych sezonach, każdy split wymagał zawsze nieco innych umiejętności. Władze drużyny, niepogodzone z pogarszającymi się rezultatami, szukały wzmocnień w transferach. Szukanie magicznego zawodnika, który odmieni obraz Rogue nie przyniosło oczekiwanych efektów. Duża część wydatków szła na pensje aktualnych graczy, zwłaszcza Larssena, więc nie wydawano wielkich kwot na sprowadzanie gwiazd. Szygenda nie był aż tak dobry, jak Odoamne, a godnego zastępstwa za Trymbiego nie udało się znaleźć w żadnej z 3 prób. I już nigdy się nie znajdzie, drużyna została rozwiązana, a w LEC zastąpiło ją NAVI.
Czekajcie na jutro, gdy zostanie już tylko 6 dni do startu LEC 2026 Versus. Przypomnicie sobie kolejne historie albo poznacie nowe ciekawostki dotyczące najlepszej europejskiej ligi!
Wczorajsza historia:


Zostaw komentarz