Dzisiaj startuje faza grupowa EMEA Masters, a iBo opowiada o swoich odczuciach przed turniejem i po zdobyciu mistrzostwa Polski.
Myślę, że Riot robi wszystko, co w ich mocy, żeby ligi ERL powoli umierały.
Jak się czujesz po wygraniu polskiego LAN-a, przed polską publicznością, po latach rozłąki z polską sceną?
Super uczucie, coś pięknego wrócić na polską scenę i rozjebać – tak jak mowiłem przed splitem. Chociaż myślę, że brak wiz u tureckich zawodników nam pomógł.
Widziałem, że wstawiłeś już LFT-ka. Czy dołączając do Forsaken zakładałeś, że tylko na split – na przeczekanie? Czy to pewne, że opuścisz jej szeregi po EMEA Masters?
Wiadomo, polska scena to coś gdzie mogę zawsze wrócić i z chęcią zagram, jednak jeśli jeszcze chcę coś osiagnąć większego w mojej karierze jako gracz, to muszę celować w major regiony. Chociaż jest szansa, że zostanę albo dołączę do innej polskiej drużyny. Zobaczymy.
Dzisiaj zaczynacie EMEA Masters – czujesz, że jesteście do niego dobrze przygotowani?
Myślę, że jesteśmy gotowi. Chociaż dużo nie trenujemy, to właśnie widzę, że pierwszy mecz nam sprzyja. W pierwszej rundzie dostaliśmy jedną z łatwiejszych drużyn.
Słyszałem z wiarygodnych źródeł, że w trakcie sezonu zasadniczego nie było spiny i też scrimowaliście nieco mniej…
Tak, mało scrimowalismy i dużo osób nie grało soloq, albo grało mało. Teraz jest podobnie. Co prawda na play-offy zaczęliśmy grać scrimy codziennie lub 4-5 razy w tygodniu, ale to tylko na play-offy i głównie na LAN-a. Wcześniej graliśmy z 2 razy w tygodniu.
Jak zatem widzisz wasze szanse na nadchodzącym turnieju? W jaki wynik celujecie?
Myślę, że realistycznie mamy szanse wbić się do top 8. W tak szybkim EMEA Masters dużo zależy od szczęścia, raz dostanie się faworyta, jak na przykład Solary i jest szansa, że można skończyć na dole tabeli. Chociaż myślę, że możemy wygrać z każdym.
Jak oceniasz format „tak szybkiego EMEA Masters”?
Format na odwal się. Myślę, że Riot robi wszystko, co w ich mocy, żeby ligi ERL powoli umierały.
Wiele się spekulowało o Waszym składzie na EMEA Masters, jeszcze przed zakończeniem Rift Legends. Po finale rozmawiałem z Kiuske i stwierdził, że gracie z Bwipo i Scorthem…
Generalnie, praktycznie każdy chciał grać z tymi zawodnikami. Myślę, że najlepiej nam idzie w takim składzie – patrząc na scrimy i oficjale.
To też nie był koniec spekulacji… Przed finałami Rift Legends dołączył do was Gilius, który w wywiadzie ze mną zaledwie kilka dni przed LAN-em powiedział, że nie może się doczekać wyjazdu do Warszawy. Jednak jego tam nie zastaliśmy… A z waszą drużyną oprócz Kiuske był Apples… Jak to jest?
Haha, z tymi zmianami w składzie trenerskim dużo się podziało. Ogólnie to nie chcę za dużo mówić, ale były pewne problemy z trenerem. Nie mieliśmy trenera, który był z nami zawsze, więc szukaliśmy pomocników. Najpierw mieliśmy jakiegoś gościa z Turcji, który nie potrafił mówić po angielsku i praktycznie nie wchodził do nas. Kiuske robił dobrą robotę jak był, ale problem był taki, że coachował też inne drużyny – na przykład z Prime League, więc nie był z nami cały czas. Gilius jak wszedł, to chciał przejąc kontrolę nad wszystkim, a my jesteśmy zwolennikami wspólnych decyzji. Wspólnie draftujemy, wolimy review robiony też przez graczy itp. Koniec końców, dołączył Apples, który jest moim zdaniem bardzo dobry i mówi sensownie.
Zatem nie pozostaje mi nic innego jak życzyć tobie i całemu Forsaken powodzenia w nadchodzącym EMEA Masters.


Zostaw komentarz