First Stand jeszcze nie wystartował, a Riot już zdążył podpaść publice. Co rozdrażniło brazylijskich fanów LoL-a?
Nie poznaliśmy jeszcze nawet pełnego składu uczestników zbliżającego się turnieju, przecież wciąż czekamy na rozstrzygnięcia chińskiej ligi. Jednak zanim rozpocznie się First Stand cały czas poznajemy nowie informacje na jego temat. I tak, ogłoszona została arena, w której rozgrywane będą mecze. Wszystko zapowiadało się świetnie, w końcu turniej międzynarodowy rozegrany miał zostać w Brazylii, znanej z oddanej publiki. Nie będziemy jednak mieli możliwości oglądać dopingu fanów w pełnej okazałości. First Stand 2026 odbędzie się w Riot Games Arena w São Paulo. Wybrano miejsce, które może pomieść zaledwie 140 widzów. W internecie wylała się fala rozgoryczenia fanów z Ameryki Łacińskiej.
Dlaczego?
Decyzja o wyborze tak małej sceny kontrastuje ze zdarzeniami z minionego weekendu. Finał LEC rozegrano w Barcelonie, w arenie mogącej pomieścić ponad 12 tysięcy fanów. Oczywiście z różnych ujęć kamery obraz z Hiszpanii nie wyglądał powalająco, wiele miejsc było pustych. Jednak należy uwzględnić, że po prostu nie wszystkie miejsca dostępne były w sprzedaży. Co więcej, podczas całego weekendu arenę odwiedziło aż 15 tysięcy osób.
Nie tylko w Europie udało zgromadzić się publikę na żywo. Finały LCK czy LCS również zgromadziły wielu fanów, chcących zobaczyć z bliska ulubionych graczy. Po tych udanych zakończeniach lig krajowych, decyzja, o rozegraniu First Standa w tak małym miejscu jest jeszcze bardziej kontrowersyjna. Zdecydowanie brazylijscy fani mogą czuć się rozczarowani.


Zostaw komentarz