Najlepsza czwórka wyłoniona… Ale dalej toczy się gra o seeding. Rift Legends w tej materii jest niczym LEC!
Gdy LEC ruszało na roadtrip do Madrytu, to również wejściówki do fazy play-off były już rozdane. Drużyny jednak do końca musiały walczyć o seeding, dość istotny by zwieńczyć wiosenną kampanię przyjemnym sukcesem. Na polskiej ziemi sytuacja przed ostatnim tygodniem rozgrywkowym wygląda łudząco podobnie. Chociaż play-offy Rift Legends nie są tak rozbudowane jak w ogólnoeuropejskim czempionacie, tak odpowiednio mocne zakończenie sezonu regularnego może zapewnić wyjazd na warszawskiego LAN-a już teraz!

Walka o ostatni bilet rozdawany w regularze
W obecnym formacie LAN-a, zamiast całych play-offów, jak w Łodzi i Krakowie w ubiegłym roku, gramy na nim jedynie dwie ostatnie serie. Zatem pojawią się na nim trzy drużyny zamiast czterech. Oznacza to, że dwie drużyny są pewne obecności w Warszawie już po fazie zasadniczej. Trzecią zaś wyłonimy już w fazie play-off, w meczu między trzecią a czwartą siłą pierwszego etapu sezonu wiosennego.
Forsaken mimo dwóch serii do rozegrania, z wynikiem 5-0 pewnie wywalczyli już top 2 i na LAN-ie na pewno się znajdą. Największe szanse by do nich dołączyć ma Barcząca, która jakiś czas temu potknęła się 0:2 przeciwko Lodis. Potem jednak, po wejściu Artorii do składu, Zielone Orły nabrały rozpędu i pokonały Anonymo oraz Bombę – bezpośrednich rywali w walce o top 2. Dzięki temu, do pełni szczęścia i pewnego wyjazdu do Warszawy potrzebują jednej wygranej serii w ostatnim tygodniu. Zmierzą się z Forsaken oraz devils.one InStreamly, którzy obecnie zajmują przedostatnie miejsce. Jeśli Barczącej się nie powiedzie, wtedy zwycięzca starcia Anonymo z Bombą zajmie drugą lokatę.

Walka o honor
O honor i o dobre pokazanie się potencjalnemu pracodawcy… Drużyny z dołu tabeli, pewne są swojego losu. Jednak w przypadku takich drużyn, przyszłość zawodników jest tym bardziej niepewna. Smutne i ostatnie Glore nie uniknie już widma turnieju promocyjnego. Mogą jednak powalczyć o pierwszą wygraną serię w meczu z Lodis. Ba, nie tyle przez cały sezon nie wygrali serii, co nawet jednej gry.
W tym samym czasie pozostałe ekipy mają pewny ligowy byt na sezon letni. Nie oznacza to jednak, że w ostatnich meczach nie można sobie odrobinę poprawić humoru. Dla devils.one to był fatalny sezon. Mieli walczyć o play-offy, a dopiero w piątym pojedynku znaleźli pierwsze zwycięstwo. Historia Rift Legends zna przypadki drużyn, które jeszcze wtedy robiły play-offy. Jednak w przypadku Forsaken z zimy 2025, czy Back2TheGame z wiosny ubiegłego roku inne spotkania ułożyły się na tyle dobrze, że awans jeszcze był możliwy. Jednak gracze Diabłów na pewno chcą pokazać z jakiej gliny są ulepieni i podejdą na poważnie do starć z Dociskiem i Barczącą. Tym drugim mogą konkretnie pokrzyżować plany i ogólnie jeszcze namieszać w play-offach, mimo swojej nieobecności.
Z drugiej strony, gdyby Docisk po świetnym starcie i dwóch zwycięstwach na otwarcie sezonu, zaliczył pięciomeczowy lose streak i zajął przedostatnie miejsce, to byłoby to co najmniej niepokojące. Poddałoby to też w wątpliwość progres tego dość młodego i niedoświadczonego składu.



Zostaw komentarz