Docisk Huron

Huron: Przerwa bardzo mi pomogła

Strona główna » Huron: Przerwa bardzo mi pomogła

Huron powraca do Docisku. Z tej okazji opowiedział o nadchodzącym splicie, ale także o tym, co wydarzyło się na początku roku.

W rozmowie dla Unmuted mówiłeś, że już w trakcie Springa prowadziłeś rozmowy na temat Twojej gry w DOCISKU na lato, ale wtedy nie miałeś potwierdzenia. Kiedy więc dostałeś potwierdzenie, że będziesz częścią rosteru na summer?

Już przed Springiem mówiono mi, że będzie chęć przedłużenia ze mną umowy. Natomiast, tak oficjalnie, odezwano się do mnie pod koniec czerwca. Chcieli mnie od razu, bez żadnych tryoutów.

REKLAMA:
Reklama

Myślisz, że gdybyś był częścią składu na wiosnę, to zagralibyście w play-offach?

Zakładam, że mimo wszystko, drużyna grała by lepiej. Chociaż trzeba pamiętać, że nie jest to najprostsze wyzwanie, żeby dostać się do top 4 w tej lidze. Są w niej dość mocne drużyny. Uważam, że byłoby lepiej, ale czy udałoby się dojść do play-offów? Liczę, udałoby się i liczę, że teraz się uda.

Czyli oczekiwania, które stawiasz wobec siebie i wobec drużyny, to jest zrobienie play-offów?

Nie mam oczekiwań, raczej chcę po prostu zajść najwyżej, jak to tylko możliwe. Nie stawiam sobie z góry punktu minimum ani maksimum, po prostu chcę wejść i grać tak jak potrafię.

Jak się czujesz przed powrotem do gry, po przerwie spowodowanej banem? Czujesz się lepiej przygotowany czy może bardziej zestresowany?

Powiedziałbym, że ta 3-miesięczna przerwa bardzo mi pomogła. Trochę byłem już zmęczony tą monotonnością grania przez 3 lata, wiadomo nie na najwyższym poziomie, ale mimo wszystko po tym czasie człowiek się już trochę wymęcza jak gra praktycznie 24/7. Uważam, że podczas poprzedniego splitu, który grałem, czyli Winter, byłem trochę wypalony, bo nie do końca wiedziałem, co chcę osiągnąć. Czułem, że udało mi się w końcu dostać do pierwszej dywizji, udało mi się zagrać LAN-a, a więc tak trochę brakowało mi motywacji, a teraz czuję, że forma wraca, że w końcu chce mi się grać na pełnym poziomie swoich umiejętności, więc na pewno nie będzie gorzej.

Odnosząc się do Twojego bana, to jak wygląda Twoja aktualna relacja z osobami z Rift Legends?

Aktualnie nasze relacje są nijakie, tak bym powiedział. W sensie, nie mam żadnego kontaktu z administracją, z nikim wewnątrz ligi, więc tutaj się wszystko opiera raczej na personalnych przesłankach niż na profesjonalnych.

Czy Ty masz za złe Dejfowi albo lidze to co się wydarzyło na przestrzeni zimy i wiosny?

No raczej mam za złe. Lidze tak jak już mówiłem, że wypisywali, że się zgodziliśmy, kiedy my się nie zgodziliśmy, ale to już było wałkowane sto razy. Dejfowi to wiadomo za co. No nie będę ukrywał, że z Dejfem nie mam najlepszych stosunków. Chociaż nie mamy żadnego kontaktu i ja się od tego już odcinam.

Czego byś w takim razie oczekiwał od Dejfa? Przeprosin?

Czy ja bym czegokolwiek oczekiwał? Jakby jego życie, niech robi co chce. Nie będę wymagał jakichś przeprosin. Uważam, że zachowałem się nieprawidłowo w stosunku do graczy Barczącej, natomiast Dejfowi tak naprawdę nic nie zrobiłem. On zachował się bezpodstawnie wobec mojej osoby i niech robi co chce, mnie to za bardzo nie interesuje

Wiesz, bo jeśli ty byś oczekiwał przeprosin, to Dejf to zrobił na odcinku Gadają, bo powiedział, że jeśli poczułeś się zagrożony po tym co mówił, to cię przeprasza.

Znaczy no to nie wiem jakich słów użył, to po pierwsze.

Dokładnie to powiedział, że jeśli on lub ktoś z ekipy bufetowej, jak on to nazwał, sprawiło, że poczułeś się zagrożony to cię przeprasza.

To teraz bym zaakceptował, aczkolwiek jestem przeciwny używania słów “jeśli poczułeś się zaatakowany”. No bo poczułem się zaatakowany, więc można wprost powiedzieć, że się przeprasza.

Dodając kontekst, bo tam był wątek taki poruszany, czy to, co pisałeś o zastraszaniu i paranoi było na poważnie.

No to tak było, ale nie dostałem nigdy żadnej wiadomości prywatnej, więc nie dotarły do mnie nigdy te przeprosiny.

Czyli ewentualnie oczekiwałbyś przeprosin prywatnie.

Wydaje mi się, że byłaby to lepsza opcja niż na nagraniu, którego nie widziałem. Ale tak jak mówię, nie bardzo mi to przeszkadza.

Rozumiem, że wolałbyś już się odciąć od tego i skupić się wyłącznie na grze w LoL-a.

W sensie to miało miejsce już 4 miesiące temu. Jestem świadomy, że to będzie się za mną ciągnęło, aczkolwiek ja już praktycznie o tym zapomniałem, albo się z tego śmieję.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Zalewski

Amatorsko komentuje LoL-a. Równie mocno co esportem interesuje się piłką nożna. Kibic głośnych sąsiadów z Manchesteru.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: