Mrozku_Rift Legends WInter 2026

EMEA Masters Spring – o co tak naprawdę gramy?

Strona główna » EMEA Masters Spring – o co tak naprawdę gramy?

Wielkimi krokami nadciąga kolejna edycja EMEA Masters i powiedzieć, że ekscytacji nie czuć, to nic nie powiedzieć.

Format największego turnieju w europejskim tierze drugim jest mocno okrojony w porównaniu do zimowej edycji. Jest to spowodowane kwalifikacjami do EWC, w których brały udział drużyny z ERL-i, przez co to właśnie zimą otrzymaliśmy rozszerzony format rozgrywek.

Nie zmienia to faktu, że kiedy w czerwcu patrzymy na ośmiodniowy turniej, czujemy lekki niedosyt.

REKLAMA:
Reklama

Muszę się skupić na finansach

Czy gramy o pieniądze? Ciężko powiedzieć, bo kwestia puli nagród jest niejednoznaczna. Według strony Prime League ma ona wynosić 30 tysięcy euro, ale jest to jedyne źródło podające taką informację. Reszta portali, jak chociażby LoLEsports czy Leaguepedia, milczy w sprawie potencjalnych nagród.

Prestiż? Jaki prestiż?

Może zatem gramy o prestiż? O jakimkolwiek statusie tego turnieju nie możemy mówić od paru dobrych lat, zwłaszcza gdy mamy na myśli edycję wiosenną.

Głównym celem EMEA Masters zawsze była ekspozycja graczy w celu potencjalnej promocji do LEC. Niestety zmiany przed sezonem letnim należą do rzadkości i nawet zwycięstwo w tym turnieju może nie przynieść upragnionego awansu.

Ostatnia deska ratunku

Na dobrą sprawę jedyne, o co mogą walczyć drużyny, a raczej regiony, podczas wiosennego EMEA Masters, to awans w rankingu lig ERL w celu zwiększenia liczby slotów na przyszły split.

Niestety również w tym przypadku sprawa nie jest oczywista, ponieważ organizatorzy tego turnieju niejednokrotnie pokazywali już, że wspomniany ranking jest tworzony na kolanie i nikt tak naprawdę nie wie, na jakiej podstawie poszczególne ligi zajmują konkretne lokaty.

Play-iny

Przechodząc już do kwestii czysto gameplayowych, turniej podzielony jest na trzy fazy: play-iny, fazę główną i playoffy.

W pierwszym etapie zagra Bomba Team, która, patrząc na pozostałe ekipy, jest jednym z faworytów do awansu.

Kto zatem może zagrozić wicemistrzom Polski? Przede wszystkim Karmine Corp Blue, czyli trzecia drużyna z Francji. Oprócz Trójkolorowych należy też uważać na Partizan Sangal z Erdote w składzie oraz niemieckie E WIE EINFACH.

Play-iny rozpoczniemy od fazy szwajcarskiej składającej się wyłącznie z meczów BO1, aby następnie rozegrać serie BO3 bezpośrednio o awans. Dużo będzie zależało od losowania, ale dobry wynik w fazie szwajcarskiej powinien zapewnić Bombie przeciwnika, przeciwko któremu będzie wyraźnym faworytem.

Faza główna

W głównej fazie EMEA Masters czekają już praktycznie same mocne ekipy. Z racji tego, że będzie ona rozgrywana w formacie GSL, ponownie bardzo dużo będzie zależało od losowania.

W mojej opinii głównymi faworytami turnieju są Solary, Galions, KCB oraz Misa Esports. Z tego powodu podczas losowania trzeba trzymać kciuki, aby ich uniknąć.

Patriotyzm

Podsumowując, na EMEA Masters wysyłamy z Polski naprawdę mocne ekipy. Nasz region nie ma się czego wstydzić.

Na koniec dnia, w turnieju o pietruszkę, pozostaje nam jedynie patriotyzm. Jeżeli organizator nie chce zapewnić nam emocji, musi zrobić to przynależność narodowa.

Harmonogram

Play-iny: 8.06.2026-9.06.2026 (poniedziałek i wtorek)

Group stage: 10.06.2026-12.06.2026 (środa – piątek)

Play-off: 13.06.2026 – 15.06.2026 ( sobota – poniedziałek)

REKLAMA:
Reklama

Piotr Paprzycki

Komentator League of Legends, orędownik młodych polskich talentów i najlepsza Akali w Polsce.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: