Szokująca informacja ukazała się na platformie X na profilu Bomba Team. Przez problemy z komputerem toplaner mistrza Polski nie da rady zagrać na pierwszej mapie przeciwko Lodis. Na ratunek udali się do popularnego streamera.
Kto zastąpi Frajgo?
Owym szczęśliwcem okazał się były zawodnik Forsaken czy Iluminar Gaming – Kamil „Lequ” Rosik, obecnie popularny streamer działający na platformie Kick. Największym osiągnięciem nowego nabytku Bomby jest wicemistrzostwo Polski w szóstym sezonie Ultraligi. Zajął on również 9–12 miejsce w następującym po nim EMEA Masters. Znany przede wszystkim ze swojego Gnara, Gankglanka czy Camille, w czasach swojej świetności Lequ wzbudzał strach w sercach przeciwnych toplanerów.
Podejrzany zbieg okoliczności
Najlepsza drużyna zimowego splitu Rift Legends zapewnia jednak, że na drugą i potencjalnie trzecią mapę docelowy zawodnik z górnej alejki dołączy z powrotem do składu. To dziwne zrządzenie losu może wzbudzać wśród widzów pewne podejrzenia. To nie pierwsza sytuacja w historii mistrzostw Polski, kiedy dochodzi do nagłych zmian o charakterze mocno rozrywkowym w topowych ekipach. Przypominają się bliźniacze incydenty w szeregach KMF czy FMS. Wtedy jako emergency sub wchodzili RandomBruce czy Paris Platynov.
Nagły wypadek czy chwyt marketingowy?
Czy zatem problemy Frajgo są lekko podkoloryzowane? Tak osobiście uważam. Dopóki jednak Bomba Team lub sami zawodnicy nie potwierdzą mojej teorii, nie mogę niczego powiedzieć ze stuprocentową pewnością.
Jedno jest pewne. Nieważne jaka jest prawda, obecność Leqa w Rift Legends przyniesie korzyści dla drużyn, organizatorów i całego ekosystemu.


Zostaw komentarz