Za nami rozstrzygnięcia wszystkich ćwierćfinałów, które wyłoniły najlepszą czwórkę BLAST Bounty Season 2 rozgrywanego na Malcie.
Piątkowe mecze na BLAST Bounty przyniosły nam masę emocji już od pierwszej mapy. Dzień zainaugurował pojedynek FaZe z The MongolZ. Nuke wybrany przez FaZe rozpoczął się dla nich fatalnie i w pewnym momencie przegrywali już z The MongolZ 3:12, przez co wydawało się, że za chwilę przejdziemy na kolejną mapę.
Wtedy natomiast jcobbb i spółka przebudzili się i zaczęli wracać do meczu, doprowadzając finalnie do dogrywki, w której kontynuowali dominację swoich rywali, wygrywając po niej 16:12! Niesamowity był to powrót.
Następnie przenieśliśmy się na Mirage, na którym od pierwszej do ostatniej rundy prowadziła formacja z Mongolii, która wygrała 13:7 i wyrównała wynik spotkania, co oznaczało, że wszystko rozstrzygnie się na Ancient.
Na decydującej mapie świetnie jako prowadzący wypadł Twistzz, który poprowadził swoją drużynę do wygrania aż 9 punktów po stronie atakującej. Po zmianie stron wzajemna wymiana ciosów zakończyła się finalnie wynikiem 13:8.

Ostatnim ćwierćfinałem było starcie paiN z Astralis, w którym trenerem jest oczywiście NEO. Podobnie jak w meczu FaZe i The MongolZ, na początek otrzymaliśmy Nuke’a, który wpadł na konto Brazylijczyków.
Tym samym Astralis miało nóż na gardle i nie mogło pozwolić już sobie na kolejne potknięcia. HooXi świetnie prowadził swoich kolegów i objęli prowadzenie 7:1 po stronie atakującej, dominując swoich rywali oraz kontrolując przebieg mapy. Jednak po zmianie stron również paiN grało świetnie, co doprowadziło do kolejnej dogrywki tego dnia na BLAST Bounty. Dodatkowe sześć rund również nie wyłoniło lepszej formacji i dopiero po drugiej dogrywce Astralis wygrało 19:17.
Decydującą areną zmagań był Mirage i wyglądał on bardzo podobnie do Inferno. Astralis dobrze weszło w mapę, lecz ponownie paiN ich dogoniło i mieliśmy już trzecią dogrywkę w tym meczu, która zakończyła się wygraną Astralis 16:14.
Wynik mógł być zupełnie inny, gdyby piriajr rzucił dokładniej granat w 17. rundzie podczas sytuacji 1 vs 1, którą ostatecznie wygrał HooXi, mając na koncie zaledwie 2 punkty zdrowia, dzięki rozbrojeniu bomby.
Półfinały
Jako że jest to BLAST Bounty, trzecia najniżej notowana drużyna z najlepszej czwórki wybiera swojego rywala spośród dwóch najwyżej rozstawionych. Drużyną, która miała opcję wyboru, było Astralis, które wskazało na MOUZ. Tym samym FaZe zmuszone jest do grania ze Spirit.
NEO podkreślił jednak, że decyzja ta nie była jednogłośna w zespole i HooXi chciał zmierzyć się właśnie ze Spirit, podkreślając, że czuje się pewnie, grając przeciwko nim. Jednak po wspólnej analizie i dyskusji zadecydowali, że wolą jednak MOUZ. Dodatkowo spotkanie to jest rozgrywane później, dzięki czemu będą mieli więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie.
Dla FaZe jest to już drugi półfinał w drugiej części sezonu i widać, że ich gra prezentuje się o wiele lepiej od momentu dołączenia do nich JBOENa.
- 12:30 – FaZe vs Spirit
- 15:30 – Astralis vs MOUZ


Zostaw komentarz