Arces Shifters

Arces: Ludzie nie doceniają składu Shifters!

Strona główna » Arces: Ludzie nie doceniają składu Shifters!

Na świeżo po pierwszym tygodniu LEC Versus, mieliśmy okazję porozmawiać z polskim analitykiem Shifters, Arcesem! Kto zaskoczył pozytywnie, a kto negatywnie w miniony weekend? Jakie są cele Shifters na 2026 rok? Jak sobie radzą nowe nabytki – Paduck i Trymbi?

Nasz nowy strzelec bardzo dużo rozumie, udziela się na review i przede wszystkim chce rozmawiać z innymi graczami po pojedynczych grach, czy to z Trymbim, czy z Boukadą. Zawsze ma swój punkt widzenia i potrafi go przekazać, wszyscy są z niego zadowoleni.

Przede wszystkim gratuluję dobrego startu i wczorajszego zwycięstwa z KOI. Wydaje mi się, że zaskoczyło ono wielu, ale tak to jest jak ktoś nie potrafi liczyć minionów. Jak Ty oceniasz wasz performance w trakcie pierwszego tygodnia LEC Versus?

REKLAMA:
Reklama

Zacznijmy od tego, że 2:1 jest czymś, co bym brał w ciemno przed weekendem, ale wiesz, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przeciwko GiantX też powinniśmy wygrać. Wydaje mi się, tak jak pisałem na X, że decyzja graczy o kończeniu była dobra, ale nie każdy postępował według tego samego planu. Jeśliby wszyscy się sfocusowali na wieżach, pewnie by skończyli, ale ogólnie występ oceniam pozytywnie. Tak jak wspomniałem, 2:1 brałbym w ciemno przed, a zwycięstwo z KOI to był już statement. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że jesteśmy w stanie ich tak rozgromić, patrząc na to, jak grali w poprzednich meczach, chociażby przeciw G2.

Patrząc ogólnie na całą ligę, jakbyś miał wymienić jakąś drużynę, ewentualnie drużyny, które Ciebie szczególnie jakoś zachwyciły, kogo byś wymienił i czy w tym gronie byłoby właśnie Shifters?

Znaczy, nie chcę powiedzieć, że zaskoczyłem się tym jak graliśmy, bo jednak mam podgląd na to jak pracujemy dzień po dniu, ale ten mecz z KOI mnie na pewno zaskoczył, zagraliśmy niesamowicie. Jeżeli chodzi o inne drużyny w LEC, na pewno pozytywnie zaskakuje NAVI. Myślę, że to oczywisty wybór, patrząc na to jak się prezentowali pod koniec 2025 roku i jak eksperci spodziewali się, że będzie wyglądać ta drużyna na starcie. Może dorzuciłbym SK? Oczywiście wczoraj dostali łomot od G2, ale te pierwsze dwie gry nie były takie złe, mają 1:2, po wygranej z Fnatic. W ogóle liga jest bardzo wyrównana, nawet Los Ratones, które ma 0:3, nie dostawało stompa za stompem. Liga na pewno jest ciekawa, a to, że siedem drużyn ma wynik 2:1 najlepiej o tym świadczy. Myślę, że NAVI i SK to takie dwie drużyny, które należy wyróżnić pozytywnie. Negatywnie może właśnie Los Ratones? Oczekiwałbym od nich nieco więcej. Zaś G2, cóż, w tamtym roku tak samo zaczęli słabo, tak to już z nimi jest w Bo1. Wydaje mi się, że mogą sobie pozwolić na wolniejsze wejście w sezon, powinni i tak bez problemów dostać się do play-offów i wtedy pokażą na co ich stać.

A tak indywidualnie z zawodników miałbyś kogoś?

Gdyby LIDER nie intował tak jak wczoraj, to pewnie wymieniłbym jego, bo spodziewałem się o wiele gorszych występów. Z NAVI powiem ci szczerze, że nie mam takiego jednego zawodnika, Maynter fajnie się pokazał, Rhilech to samo, ale też wiem ze scrimów, że oni już pokazywali ten poziom. W ogóle mieliśmy Rhilecha w tamtym roku na tryoutach przed letnim splitem i jego performance nie był dużo gorszy niż to, co teraz pokazuje. Chyba tak jednego zawodnika to nie mam, żeby powiedzieć. Też skłaniam się ku temu, że od przynajmniej tamtego roku, a może nawet dwóch ostatnich lat, LoL już nie jest taką grą, gdzie wygrasz w pojedynkę mecz. Raczej musisz grać bardzo dobrze drużynowo, żeby zwyciężyć.

Jakoś szczególnie w tym tygodniu ktoś według Ciebie zawiódł?

Wiesz co, kilku graczy miało pojedyncze mecze gorsze, a nie cały weekend. Tak jak wspomniałem, LIDER wczoraj nie popisał się na Aurelion Solu. Wydaje mi się, że to też był plan G2, żeby pokazać mu jego miejsce po tym, jak dogryzali sobie Wunder i MikyX z Capsem. W sumie rozczarował mnie też poziom Bausa i Velji, widać, że jest trochę niższy niż pozostałych graczy, ale też bym nie powiedział, że jakoś przesadnie rozczarowali, bo tego można się było spodziewać. Nie ma takiego gracza, przynajmniej nie rzuca mi się jeden nickname, żeby tak za całokształt go skarcić. Nikt nie rozczarował na tyle, żeby go „nagrodzić” takim negatywnym wyróżnieniem.

Poruszyliśmy przed sekundą kwestię Los Ratones, ja do tego jeszcze dorzucę KCB i zapytam – czy wierzysz, że te zespoły mogą być jakkolwiek kompetytywne w stosunku do stałych uczestników LEC i pourywać pojedyncze gry?

W tym pierwszym tygodniu nie spodziewałem się tego. Wiadomo, KCB ma jedno zwycięstwo, ale to było z Los Ratones. Za to w drugim czy trzecim tygodniu to wydaje mi się, że na ten bottom LEC są w stanie urwać mapy. Patrząc nawet po tym jak graliśmy na nich scrimy, to nie jest aż tak wielki gap. Wiadomo, może się trafić gorszy dzień tych lepszych drużyn z LEC i też wtopią na scrimie albo będą coś testować. Ale gra na scenie w porównaniu do scrimów jest dużo wolniejsza, więc drużyny grają też troszkę bezpieczniej, co za tym idzie – jest mniej błędów i indywidualny poziom wtedy ma większe znaczenie, przynajmniej w early game. Bo chociaż w team fightach takie KCB może ma mniejsze szanse, ale Los Ratones pokazuje się solidne, są dobrze zgraną piątką, tylko są za bardzo w plecy w niektórych momentach. Wczoraj tak naprawdę zrobili throw, wydaje mi się, że mieli szansę wygrać. Ale tak overall myślę, że obie te ekipy spokojnie są w stanie urwać po jednej mapie z drużyn LEC.

To w sumie przez te dwie ekipy jest całe zamieszanie z formatem, gramy jeszcze więcej Bo1 niż wcześniej. Wielu na ten format patrzy negatywnie, z drugiej strony split zimowy jest krótki i nie ma tak wielkiego znaczenia. Jestem ciekawy jak oceniasz format LEC Versus?

Ogólnie granie Bo1 w erze fearless draftu nie ma sensu. Jestem antyfanem Bo1. Nawet już te Bo2 byłoby spoko grać z remisami, jak na lato 2016 roku. Jakoś to starać się rozwiązać, jeżeli nie ma czasu na Bo3, a wiadomo, że nie ma. Ewentualnie sezon musiałby się bardzo rozciągnąć. Mam nadzieję, że w następnym roku Bo1 całkowicie znikną ze wszystkich regionów i nie mówię tylko o głównych ligach. Nie jestem fanem, ale tak jak wspomniałeś winter to najmniej ważna część sezonu, dodatkowo gramy z drużynami z ERL. Myślę, że te Bo1 mogą dać im cień szansy, że urwą choćby grę. Przy Bo3 byłoby im bardzo trudno to zrobić.

Gdybyśmy mieli grać Bo2 każdy z każdym zamiast Bo1 w LEC Versus, to trzeba byłoby grać na nieco większej intensywności i każda drużyna musiałaby mieć więcej tygodniowo gier na scenie. Czy wydaje ci się, że to jest jeden z problemów Europy, że gramy tak mało oficjalnych meczów? Czy byłbyś fanem zwiększenia ich liczby?

Na pewno gry na scenie dają więcej. Czasami na scrimach, co chwilę się robi remake gierki, chociaż proceder nie jest tej samej skali co dwa lub trzy lata temu. W tym roku, wiadomo, zagraliśmy mało scrimów jeszcze, ale nawet patrząc na poprzedni rok, nie przypominam sobie, szczerze mówiąc, czy choćby jeden scrim skończył się w ten sposób, kiedy w 2023 było to na porządku dziennym. Na pewno wzrosło podejście drużyn do treningu. Ale to i tak dalej nie zastąpi meczów na scenie, bo to zupełnie inna gra, niektórzy gracze bardziej się tresują, więc byłbym za tym, żeby wprowadzić więcej gier oficjalnych, ale nie aż do takiego stopnia jak mamy np. w LPL-u. To byłby za duży przeskok z tego co mamy teraz i do czego byli gracze przyzwyczajeni. Z drugiej strony, jeżeli dorzucilibyśmy więcej gier w tygodniu na scenie, to automatycznie trenerzy mają mniej czasu na treningi, na poprawianie czegoś, na testowanie różnych rozwiązań, więc też nie do końca byłbym zwolennikiem w stu procentach, żeby przejść na większą intensywność. Jeżeli znajdziemy jakiś kompromis między tymi „seriami” Bo1, a tym co mamy w LPL, to spoko. Problemem jest to, że w Azji na przykład nie ma ERL-i, a wiemy, że Riotowi też zależy, przynajmniej powinno zależeć, na oglądalności tych niższych lig. Jeżeli wprowadzimy w to miejsce jeszcze LEC to spadnie ich oglądalność. Nie da rady upchnąć tego w weekend, chyba że drużyny zaczynałyby o dziesiątej, co byłoby totalnym absurdem. Wydaje mi się, że Bo2 z dwunastoma drużynami to jest max, co byśmy byli w stanie zrobić, a i tak byłoby to bardzo trudne, już nie mówiąc o dwóch BO3 w tygodniu przez to, jak wygląda kalendarz i jak małe odstępy są pomiędzy regularem a play-offami.

Wspomniałeś nieco o waszych scrimach… Jak Trymbi i Paduck weszli w roster? Jak póki co radzą sobie na treningach i w komunikacji drużynowej? Jak z angielskim radzi sobie Paduck?

Myślę, że co do Paducka wszyscy z coaching staffu są bardzo pozytywnie zaskoczeni. Ma najlepszy angielski ze wszystkich Koreańczyków, z którymi mieliśmy okazję pracować. Mam na myśli moment przyjścia do nas. Paduck ma lepszy angielski nawet niż Ice jak do nas dołączał. Tak samo angielski Roostera na początku był gorszy niż teraz u Paducka. Nasz nowy strzelec bardzo dużo rozumie, udziela się na review i przede wszystkim chce rozmawiać z innymi graczami po pojedynczych grach, czy to z Trymbim, czy z Boukadą. Zawsze ma swój punkt widzenia i potrafi go przekazać, wszyscy są z niego zadowoleni. Zaś o Trymbim już nawet wspominał Nuc na jednym z wywiadów pomeczowych, Adi też bardzo dużo się udziela. Wpasował się w drużynę i myślę, że to zupełnie inny początek niż ten, co mieliśmy rok temu jeszcze jako BDS, gdzie powiedzmy, plan na grę poszczególnych zawodników nie był do końca spójny. W tym roku po prostu wszyscy idą w jednym kierunku, zdają sobie sprawę z celu i bardzo dobrze się rozumieją.

Trymbi przed meczem przeciwko KOI (od lewej: Supa, Alvaro, Trymbi, Paduck) – Fot. Wojciech Wandzel/Riot Games

A jakiż to jest cel? Jaki jest cel Shifters na ten split i na cały rok?

Chyba nikogo nie zaskoczy to, że na ten rok celem jest wygranie przynajmniej jednego tytułu. Może dla niektórych to szokujące, patrząc po rosterze, ale jak widzę niektóre tierlisty to po prostu ludzie nie doceniają naszego składu. Jeżeli chodzi o zimę, to po takim starcie myślę, że też jesteśmy już znacznie wyżej oceniani niż to co ludzie myśleli o nas przed startem. Nie oszukujmy się, teraz te drużyny, które nie zmieniały składu mają trochę przewagę przez to, że są lepiej zgrane, ale nie powiedziałbym, że nie mamy szans na zwycięstwo. Fajnie byłoby pojechać na pierwszy międzynarodowy turniej, tym bardziej że jest on w Brazylii, więc dla Trymbiego byłby to fajny powrót.

Już to nieco zajawiliśmy, ale niedawno wydarzył się rebrand z BDS na Shifters. Wielu się trochę śmiało z tego jak on był ogłaszany. Natomiast zastanawiam się, czy przy tej okazji coś się zmieniło wewnątrz organizacji, jeśli chodzi o stricte jej funkcjonowanie, czy ty odczułeś jakąś zmianę? Czy to tylko tak naprawdę nowe szaty, a w środku to dalej jest dokładnie ta sama ekipa?

Z mojej strony to wiadomo, że ja nie odczuwam znacznej zmiany, bo pracuję zdalnie przez praktycznie 90% roku. Dołączam do Berlina, powiedzmy raz na split. W tamtym roku byłem tylko na bootcampie, tak wyszło, ale staram się być przynajmniej raz na split w Berlinie. Z tego co mogę zaobserwować po innych członkach sztabu czy zawodnikach, to jest tylko dla nas rebrand wizualny. Od środka się nic nie zmienia. Coaching staff został praktycznie taki sam. Managerowie też zostali ci sami. Zmienił się oczywiście CEO, ale on też już był wcześniej w szeregach organizacji, więc myślę, że dla większości jest to zmiana wyłącznie wizerunkowa.

Bardzo ci dziękuję za tę szybciutką rozmowę i poświęcony czas. Powodzenia dla ciebie i całego Shifters!

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: