Galions

Harpoon mistrzem EMEA Masters

Strona główna » Harpoon mistrzem EMEA Masters

Do czterech razy sztuka. Galions pokonuje Solary w czwartym finale między tymi drużynami w tym roku.

Można było mieć pewne wątpliwości co do przebiegu finału EMEA Masters przed startem meczu. Jedni byli pewni łatwego zwycięstwa Solary, bo do takiego właśnie scenariusza przyzwyczaili nas mistrzowie Francji. Inni wieszczyli wyrównaną batalię między dwiema najlepszymi drużynami w Europie poza LEC. Nikt jednak nie spodziewał się tego, co rzeczywiście wydarzyło się we wczorajszym meczu.

Galions pokonało Solary wynikiem 3:0, dominując rywala absolutnie na każdej płaszczyźnie. Lepsze teamfighty, większe zrozumienie gry i planu przeciwnika, pewniejsze decyzje i przede wszystkim całe morze spokoju w rozgrywce. Oprócz świetnego występu Harpoona, do którego Franek zdążył nas już przyzwyczaić, warto pochwalić za finał EMEA Masters jeszcze dwóch zawodników.

REKLAMA:
Reklama

Fenomenalny występ zaliczył Omon, któremu powierzono bardzo ważne draftowe role, takie jak Viktor czy Cassiopeia. Czech niewiele by jednak wskórał, gdyby nie perfekcyjna dyspozycja Thaygera, który wspaniale odpowiadał na to, co do zaproponowania miał przeciwnik. Nie bez powodu otrzymał nagrodę MVP całego finału.

Na pierwszej mapie doskonałe zrozumienie draftu sprawiło, że hiszpański leśnik skupił się na rozpędzaniu środkowej alei, by odpowiedzieć na późniejszą presję Ryze’a. Na drugiej mapie wspaniale zareagował na agresję rywala w okolicy dolnej alei i zgasił w zarodku zapowiadający się efekt kuli śniegowej po stronie bota.

Pusty finał

Mimo fenomenalnego występu drużyny Harpoona, wygrana w wiosennym EMEA Masters może nie dawać absolutnie nic. Brak nagród pieniężnych, brak konkretnych awansów do bardziej prestiżowych turniejów i nikła szansa na indywidualny awans poszczególnych zawodników do LEC.

Finał ten jedynie wzmocnił już bardzo potężną pozycję Francji na arenie międzynarodowej i potwierdził fenomenalną dyspozycję obu ekip. Nie warto też ignorować przełamania złej passy Galions przeciwko Solary.

Na koniec dnia był to jednak tylko pusty mecz w League of Legends.

REKLAMA:
Reklama

Piotr Paprzycki

Komentator League of Legends, orędownik młodych polskich talentów i najlepsza Akali w Polsce.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: