Harpoon

Harpoon przegrywa finał EMEA Masters, ale ma łatwiej niż zwycięzcy?

Strona główna » Harpoon przegrywa finał EMEA Masters, ale ma łatwiej niż zwycięzcy?

Wczoraj Harpoon z ekipą ulegli Solary aż 0:3! Jak się jednak okazuje, czeka ich w kwalifikacjach do EWC łatwiejszy przeciwnik!

Aktualni mistrzowie Francji okazali się od Galions zdecydowanie lepsi. Wicemistrzowie nie mieli podjazdu. Szczególnie pierwsza mapa była obrazem nędzy i rozpaczy. Turecki strzelec Solary – Aetinoth – okazał się w tej serii być lepszy niż nasz rodak Harpoon. Znamienne jest jednak, że w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek na szczeblu ERL, mieliśmy dwie francuskie ekipy.

Kibice polskiego strzelca mieli wielkie nadzieje, wszakże nie tak dawno temu Galions pokonało swoich wczorajszych rywali 3:1, w finale górnej drabinki turnieju. Jednak zamiast powtórki z owego meczu, mieliśmy powtórkę z finału LFL Invitational, gdzie również Solary pogromiło Galions do zera.

REKLAMA:
Reklama

Porażka nie taka straszna jak ją malują

Przegrany mecz zawsze boli. Zazwyczaj los przegranego jest znacznie gorszy, co tylko owy ból zwiększa. Tym razem jednak tak się nie dzieje. Ze zwycięstwa w EMEA Masters płyną korzyści mierzalne i niemierzalne. Te drugie, jak uwaga zespołów z LEC, są zazwyczaj zdecydowanie większe i ważniejsze. Ale gdy spojrzymy na to co możemy łatwo zmierzyć, to możemy dojść do wniosku, że zwycięzca EMEA Masters nie zyskuje więcej niż drużyna z drugiego miejsca. A w obecnych realiach, to przegrany może być w lepszym położeniu.

Za zimowe EMEA Masters nie ma żadnej nagrody pieniężnej, więc tutaj nie ma różnicy między wygranym finału a przegranym. Obie drużyny dostają slota do kwalifikacji do EWC. Obie startują od tej samej fazy wspomnianych kwalifikacji, ale przed finałem EMEA Masters znani już byli rywale dla zwycięzcy i przegranego… Zwycięzca zmierzy się z Vitality, przegrany zaś z Natus Vincere. Jestem ostatnią osobą, by posądzać Galions o celową porażkę. Niemniej, jak popatrzymy na obecną dyspozycję poszczególnych ekip LEC, to NAVI jawi się jako odrobinę słabszy przeciwnik niż Vitality. Zerknijmy dalej w drabinkę. Ktoś z pary Galions-NAVI zagra z GiantX. Za to z pary Solary-Vitality z Movistar KOI. Także Galions mimo porażki, wcale nie jest w gorszej sytuacji od Solary. Zaś możliwość gry z ekipami z LEC to wielka szansa dla obu ekip i ich zawodników.

Ważne by w tych spotkaniach, niezależnie od wyniku, Harpoon dobrze się pokazał i udowodnił, że już jest na odpowiednio wysokim poziomie by grać w najlepszej lidze w Europie.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: