Francuski wspierający, który pozostał bez drużyny po zimowym splicie, zagrał jako zmiennik w ZYB Esports. Nie tak wyobrażał sobie powrót do gry.
CEO ZYB Esports poinformował bardzo krótkim wpisem na platformie X o zmianie na pozycji wspierającego przed pierwszym meczem playoffów LFL. Francuska organizacja nie może uznać sezonu zasadniczego za udany. Ledwo zakwalifikowała się do fazy pucharowej, a w pierwszej rundzie musiała zmierzyć się z mistrzem Francji — Solary.
Mimo że nie ma oficjalnych informacji dotyczących powodów zmiany, można mieć pewne podejrzenia. Fatalna forma oraz wizja diabelnie trudnego meczu mogły popchnąć organizację do ostateczności. Wskutek tego ZYB Esports sięgnęło po Stenda.
Dlaczego Stend nie ma drużyny?
Fakt, że zawodnik kalibru Stenda nie ma drużyny, może lekko szokować. Jest to jednak spowodowane zakończeniem projektu sportowego w Misa Esports, którego Francuz był częścią. Dodatkowo nie udało mu się znaleźć satysfakcjonującej go oferty, w związku z czym na wiosenny split wszedł jako wolny agent.
Nie wiadomo jeszcze, czy Francuz zagra dla ZYB w kolejnym meczu playoffów LFL, ale pewne jest, że nie jest to projekt, który odzwierciedlałby jego umiejętności.
Falstart ZYB Esports
Mimo wzmocnienia na pozycji wspierającego, ZYB Esports nie miało żadnych szans w starciu przeciwko Solary. Drafty, które pozostawiały wiele do życzenia, połączone z ogromną różnicą indywidualną sprawiły, że po nowej drużynie Stenda nie było co zbierać. Spotkanie zakończyło się szybkim 2:0.


Zostaw komentarz