W swoim pierwszym meczu w polskim tier 1, iwanan wraz z devils.one InStreamly pokonali Bombę 2:1. Jak midlaner czuje się w bardzo doświadczonym składzie po swoim debiucie w Rift Legends?
Jak się czujesz po długo wyczekiwanym debiucie w Rift Legends?
Nie jest to dla mnie nic niezwykłego. Nie czułem wielkiej presji ani stresu, te czasy już są za mną. Czuje się jak w każdy inny dzień. Świetnie jest grać dla swoich i zdecydowanie jest to jeden z faktorów, który mnie motywuje, lecz bardziej na moje samopoczucie wpływa pogoda za oknem.
Jak ci się funkcjonuje w składzie „dziadów”?
Skład „dziadków” charakteryzuje się otwartością. Nikt nie kryje jak się czuje po zagranym bloku scrimów, czy też pierwszym meczu oficjalnym. Często kończy się to kłótniami w drużynie, ale myślę, że takie podejście jest zdrowe. Pozostała czwórka zna się znacznie dłużej, jestem człowiekiem z innej ery. Pierwszy raz gram w zespole z tak mocnymi charakterami.
Relacje z chłopakami zostają na ten moment neutralne. Mamy kontakt tylko od kilku tygodni, z czego większość czasu razem to granie scrimów. Z biegiem czasu
pewnie się to zmieni, ale taka jest kolej rzeczy.
Czy według ciebie mądrym było pickowanie Locke przez Bombę, gdy już wybrałeś Galio?
Wydaje mi się, że blindpickując Galio w tamtym spocie strasznie ograniczam opcje w drafcie przeciwników. Zauważyłem, że na midzie nie ma viable AD postaci dla oponenta. Również brałem pod uwagę, że moją rolą w tym drafcie jest ochrona prezydenta Pawła Pruskiego na hypercarry. Wyszło na to, że Galio jest idealnym pickiem bez względu na matchup, w którym skończę.
Branie Locke na pewno nie było optymalne. Na miejscu przeciwnika pewnie bym coś wymyślił, ale z ograniczonym czasem w drafcie nie jest to proste zadanie.
Mam wrażenie, że zaskoczyliśmy przeciwnika w fazie wyboru postaci.
Co do nowego herosa, mam mieszane uczucia. Sam próbowałem nim grać i jest to postać, której kit bardzo odpowiada mojemu stylowi gry na soloq. Z drugiej strony, po nerfach nie jest to postać najwyższego priorytetu, więc zostawiłbym tego Locke jako sytacyjnego counterpicka.


Zostaw komentarz