UP2UMEDIA Cebulaki, beniaminek Rift Legends, sprawił wielką niespodziankę urywając mapę przeciwko Forsaken. Jak po starcie sezonu czuje się ich support – Gniotek?
Jak się czujesz po powrocie do Rift Legends?
Od zawsze lubiłem grę w polskich ligach, czy to tier 2, czy tier 1. Rift Legends aktualnie wypełnione jest w większości super osobami, więc gra to sama przyjemność. Dodatkowo jest satysfakcja z dostania się z Turnieju Promocyjnego.
Napędziliście mega stracha Forsaken – to, że nie wygrali z wami 2:0 jest dużym zaskoczeniem dla społeczności… Czy gdyby nie ten walkower w pierwszej grze to byłaby szansa wygrać?
Wydaje mi się, że szansa była, jest to start sezonu, gracze jeszcze się docierają. Forsaken nie było on the same page w pierwszej grze i dobrze to wykorzystywaliśmy. W drugiej źle dobraliśmy draft oraz popełniliśmy głupie błędy.
Nie zaskoczę nikogo mówiąc, że nigdy nie celowaliśmy w mistrzostwo Polski w obecnym splicie. Jednak osobiście uważam, że nie jesteśmy najgorszą drużyną w lidze. Mamy jeszcze sporo do pokazania.
Wytłumaczysz szerzej co doprowadziło do poddania przez was jednej z gier?
Jeden z graczy Forsaken zgłosił problem z TR1, organizatorzy zdecydowali, że seria rozegrana zostanie na TR4. Z kolei na TR4 pojawiły się problemy u nas. Podczas reinstalowania klienta turniejowego przez jednego z graczy, zwyczajnie skończył się czas jaki dostaliśmy od organizatorów na zgłoszenie gotowości. To skutkowało przymusowym przyznaniem walkowera. Wisienką na torcie była awaria prądu u Hatsu na samym początku pierwszej mapy.
Jak się czujesz z waszym trudnym terminarzem?
Jestem zadowolony z tego jakich wylosowaliśmy rywali. Mamy szanse zmierzyć się z najlepszymi drużynami i pokazać na co nas stać. Osobiście wolę grać na topowe drużyny, ponieważ dużo można z takich gier wynieść.


Zostaw komentarz