Anonymo pewnie wygrało 2:0 z Dociskiem. Jak środkowy Anonimowych – Sobek – zapatruje się na miniony mecz i przyszłe spotkania?
Czy czujesz, że nadchodzi ogłoszony ostatnio „Rok Sobka”? Czy czujesz się największą gwiazdą Anonymo?
Czuję, że nadchodzi moja dekada. Aczkolwiek jeśli mam być szczery, nie mam pojęcia skąd to się wzięło i dlaczego. Ale słysząc to na pewno dostałem kolejny zastrzyk motywacji, aby być coraz lepszym i pokazać, że nie odstaję od topowych midów w Polsce, mimo dużo mniejszego doświadczenia w pro play’u.
Ciężko mi się czuć największą gwiazdą w składzie przez brak doświadczenia i przeszłości w competitive. Ale staram się jak mogę, by jednak tak to wyglądało.
Jak się czujesz po przedwczorajszej serii, która zamiast być pojedynkiem równych sobie drużyn, była jednostronnym widowiskiem?
Z mojej perspektywy, Docisk obecnie nie jest nawet blisko naszego poziomu. Jeśli ktoś twierdził, że to powinna być wyrównana walka, to albo nas niedocenia, albo przecenia Docisk. Seria trochę bez historii, bo w pierwszej mapie Docisk wziął kompozycje pod early i nic z tym nie zrobili, a w drugiej już zaczęli się bardziej starać, ale zbyt mocno się gubili. Tak samo było w minionym splicie…
Jak daleko możecie zajść w tym sezonie? Jak gra ci się z shibim w nowym duecie mid-jungle Anonymo?
Jestem pewny, że jeśli się postaramy to play-offy to znów będzie nasze minimum. Nawet wierzę, że istnieje uniwersum, w którym dotrzemy do finału. Dla mnie najważniejsze jest zagranie na EMEA Masters.
Z shibim gra mi się dobrze, dużo calluje i jest pewny tego co chce robić. Jego największym plusem jest na pewno to, że hamuje moje akcje samobójcze w grze.
Co myślisz o waszym kalendarzu na pierwszą fazę sezonu? Czy działania trenera Valuty przy okazji głosowania drużyn, w kwestii ligowych koszyków, wyszły wam na dobre?
Ciężko mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że jest w porządku. Jedyne nad czym ubolewam to brak meczu przeciwko Lodis w pierwszej fazie. Bardzo mi na tym zależało. Mam tam wielu znajomych i chciałem zmierzyć się z Czekoladem.
Dostalismy dwóch najcięższych rywali w pierwszej fazie, także powiem krótko: Valuta chciał dla nas dobrze, ale nie wyszło.


Zostaw komentarz