donk

Znamy pierwszego półfinalistę Majora. Team Spirit gra dalej

Strona główna » Znamy pierwszego półfinalistę Majora. Team Spirit gra dalej

Za nami pierwszy ćwierćfinał StarLadder Budapest Major 2025. Wiemy, kto już jutro po raz kolejny pojawi się w arenie w stolicy Węgier.

Zaczęło się na Nuke’u

Jak na mapę wyboru Falcons przystało, to właśnie ekipa kyxsana lepiej weszła w pierwszą lokację. Wygrana pistoletówka oraz runda anty-force wskazywały na początkową dominację zielonych. Spirit jednak, dzięki czterem zdobytym eliminacjom, postanowiło po raz drugi z rzędu zakupić lepsze wyposażenie i finalnie udało mu się zatrzymać nabierające tempa Falcons. W mgnieniu oka na tablicy wyników pojawił się wynik 5:2 dla Spirit, a ich gra po stronie defensywnej wydawała się nie mieć słabszego punktu.

Ósma runda rozpoczęła się dla Falcons idealnie – szybko zdobyte trafienie otwierające dało nadzieje na przełamanie serii ich rywali, jednak zupełnie inne plany miał jeden z najświeższych nabytków Team Spirit. Zweih popisał się efektowym sprayem na górnym BS-ie i w pojedynkę zatrzymał atak Falcons.

REKLAMA:
Reklama

Dopiero po siódmej z rzędu wygranej rundzie przez choppera i spółkę pojawiło się przełamanie. Po niemrawym początku aktywowały się dwie najskuteczniejsze armaty w drużynie Falcons. To właśnie kyosuke i m0NESY zdynamizowali rozgrywkę, inkasując po dwa trafienia i pozwolili swojej formacji na naprawdę niezłą końcówkę pierwszej połowy. Ta byłaby idealna, gdyby nie zweih, który po raz kolejny błysnął, tym razem zdobywając aż 5 eliminacji, co pozwoliło Spirit na wynik 8:4 do przerwy.

Nadzieje dla m0NESY’ego i spółki spoczywały w drugiej części mapy. Tu jednak konieczne było wygranie pistoletówki, gdyż bez tego sytuacja bardzo mocno by się skomplikowała. Spirit jednak nie brało pod uwagę planów swoich rywali – rewelacyjnie weszło w drugą część lokacji i nie pozwoliło swoim przeciwnikow na wygranie jakiejkolwiek rundy do końca pierwszej areny. Co ciekawe, w przeciwieństwie do poprzednich meczów, najlepszy jak dotychczas indywidualnie donk nie błyszczał. Rosjanin był dopiero trzeci w tabeli, a ciężar rozgrywki wziął na siebie zweih. Po stronie Falcons nie istnieli kyxsan i TeSeS – łącznie zdobyli 6 eliminacji na przestrzeni całej mapy!

Pora na mapę Spirit – Dust 2

Tym razem w pistoletówce nie było już tak kolorowo. Proste środki – to Spirit na początku drugiej mapy wychodziło. Radość zdominowanego przez Rosjan składu nie trwała jednak zbyt długo – już w trzeciej potyczce przy wyniku 2:0 dla Spirit ich rywale zdołali wygrać rundę ekonomiczną, co kompletnie zniszczyło finanse zwycięzców pierwszej mapy.

Gdy już wydawało się, że będziemy niejako świadkami powtórki z pierwszej areny, pojawiła się ta najjaśniej świecąca w fazie grupowej gwiazda Spirit. Danil „donk” Kryshkovets błysnął podczas rundy ekonomicznej, dokładając 4 eliminacje, czym niejako w pojedynkę przerwał serię rozkręcającego się w defensywie Falcons.

Finansowo kyxsan i spółka stali cały czas na niezłym poziomie, lecz Spirit z każdą kolejną runda co raz mocniej się nakręcało. Dwa kolejne zwycięstwa z rzędu sprawiły, iż na tablicy wyników znowu pojawił się remis. Falcons jednak nie zamierzało się poddawać. Podobnie jak na pierwszej mapie końcówka połowy należała właśnie do drużyny m0NESY’ego, dzięki czemu po dobrej grze drużynowej to właśnie podopieczni arabskiej organizacji prowadzili dwoma rundami.

Spirit od początku drugiej części chciało narzucić agresywny styl gry. Dwójkowy dojazd środka podczas rundy pistoletowej zakończył się jednak fiaskiem i to Falcons dużo lepiej weszło w połówkę grając w ataku. Na pierwszą wygraną przez Team Spirit rundę trzeba było chwile poczekać. Dopiero przy wyniku 5:11 dla Falcons udało się zatrzymać wejście tej ekipy. Był to dla Spirit ostatni dzwonek, aby wziąć się w garść i powalczyć o domknięcie tego spotkania już na mapie własnego wyboru.

Przez problemy natury finansowej w szeregach Falcons podopieczni hally’ego momentalnie dogonili swoich oponentów. Po kilku szarpanych rundach w wykonaniu reprezentantów rosyjskiej organizacji złapali oni kontakt z rywalem. Dzięki indywidualnej akcji donka Spirit było bardzo bliskie wyrównania wyniku, ale po raz kolejny zawiedli koledzy z drużyny. Falcons miało więc to, o co walczyło już bardzo długo – punkty mapowe na picku rywali.

Pod koniec regulaminowego czasu gry Spirit podjęło ryzykowną decyzję – świetny dziś aimowo donk sięgnął po drugą snajperkę, lecz kompletnie nie przeszkadzało to młodemu Rosjaninowi w dominowaniu swoich rywali. Na domiar złego w 24. rundzie po raz kolejny błysnął zweih. 18-letni reprezentant Spirit ustrzelił kolejnego już dzisiaj ace’a, czym pozwolił swojej ekipie na pozostanie w grze. Przyszła więc pora na dogrywki.

Te jednak długo nie potrwały. Totalna dominacja Team Spirit w dodatkowym czasie rozgrywki pozwoliła przypieczętować im awans do fazy półfinałów. Falcons jedzie do domu, a NiKo cały czas pozostaje bez trofeum Majora w swojej kolekcji.

  • Team Spirit 2:0 Falcons (Nuke 13:4, Dust2 16:12)

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: