Friendly Campers zakończyli swój udział w rumuńskim DraculaN. Po jednym dniu zmagań Polacy zostali wyeliminowani.
Trudny mecz otwarcia
Friendly Campers automatycznie zaczęli rywalizację od play-offów. Zawdzięczali to wysokiemu rozstawieniu, które pozwoliło im ominąć zmagania w fazie grupowej. Na starcie górnej drabinki Polaków czekał mecz z WOPA. Duńczycy wyszli ze swojej grupy bez porażki, wobec czego mogli narobić FC sporo kłopotów.
I tak się zresztą stało. Friendly Campers domknęli jednomapowe starcie na Anciencie dopiero po dogrywce wynikiem 16:13. Siódme poty wylali Patryk „olimp” Woźniak (30:19) i Kacper „reiko” Cegiełko (26:23). Polacy wykonali pierwszy udany krok, choć opór WOPA pokazał, że na rumuńskim LAN-ie nie będzie lekko.
Friendly Campers 16:13 WOPA
Wymęczające starcie z Nexus
Drugim rywalem polskiej piątki był rumuński Nexus – formacja dużo bardziej renomowana, z którą zresztą Polacy grali od września aż 6-krotnie. Jeszcze pod sloganem ESC wygrali wszystkie te mapy.
Jednakże pierwsza mapa serii padła łatwym łupem Rumunów. Specjalnie nie ma co się nad nią rozwodzić – Dust2 skończył się wynikiem 4:13 przy popisach snajpera Nexus, Adriana „XELLOWA” Guty.
Polacy odgryźli się na własnym wyborze. Dobre „terro” na Nuke to czasem więcej niż połowa sukcesu, co zawodnicy Friendly Campers udowodnili podręcznikowo. Skład zagrał bardzo równo, wygrał 13:7 i doprowadził do decidera.
Mirage zaczął się po myśli FC. W pewnym momencie prowadzili nawet 6:1. Nexus odgryzł się na finiszu pierwszej połowy, a następnie dobrze odbudował po przegraniu drugiej rundy pistoletowej. Na finiszu regulaminowego czasu zespoły szły praktycznie łeb w łeb. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.
W niej Polacy zdobyli tylko punkt. Rundy nie były nawet specjalnie wyrównane – Rumuni zdecydowanie wyglądali lepiej i po prostu wygrali zasłużenie. FC mogło pluć sobie w brodę, że nie udało się tej serii domknąć, kiedy były ku temu warunki.
Friendly Campers 1:2 Nexus
- Dust2 4:13 (4:8; 0:5)
- Nuke 13:7 (7:5; 6:2)
- Mirage 13:16 (7:5; 5:7) (1:4)
FUT zmiażdżył Polaków
Porażka była o tyle kłopotliwa, że nie tylko zrzuciła FC do dolnej drabinki, ale zarazem zestawiła ich z FUT. Były skład akademii NAVI to drużyna z wyższej półki – 3. najwyżej rozstawiony w rankingu światowym uczestnik DraculaN, który nie tak dawno rywalizował z czołowymi zespołami sceny na CS Asia Championship. Młoda europejska sklejka to wyjątkowo groźny rywal.
Ex-ESC szybko i brutalnie się o tym przekonało. Na własnej mapie, Anciencie, Polacy dwoili się i troili, by nie pozwolić rywalowi odjechać z wynikiem. Wszystko na marne – każdą stykową rundę zgarniało FUT. Przeciwnicy świetnie się asekurowali. Wydawało się, że za każde trafienie zawodników Campers wymaga okupienia go konkretnymi startami. Efekt? 13:4 dla FUT.
Druga mapa nie zmieniła obrazu serii. FUT znowu od początku narzucało tempo, zostawiając Polakom jeszcze mniej pola do popisu. Do przerwy było… 11:1. Po zamianie stron polska ekipa zdobyła jeszcze trzy honorowe punkty, po czym FUT postawiło kropkę nad „i”.
Friendly Campers kończą udział na rumuńskim LAN-ie na 2. rundzie dolnej drabinki. Polakom nie poszło najlepiej i niewątpliwie jest sporo wniosków do wyciągnięcia, ale skład będzie miał z kim nad tym pracować.
Friendly Campers 0:2 FUT
- Ancient 4:13 (4:8; 0:5)
- Mirage 4:13 (1:11; 3:2)
Na DraculaN z drużyną pojawił się Jakub „kuben” Gurczyński, co potwierdziło plotki, że doświadczony trener czuwa nad składem ex-ESC, o których informowaliśmy niedawno. Miejmy nadzieję, że ta współpraca przyniesie obydwu stronom dorodne owoce.


Zostaw komentarz