Już w najbliższy wtorek rozpocznie się wydarzenie elektryzujące całą społeczność Counter-Strike’a do czerwoności – pora na IEM Cologne Major 2026!
Wykorzystać zadyszkę Vitality
Mówiąc językiem bardzo łopatologicznym – początek roku 2026 to okres, w którym coś wreszcie zaczęło dziać się pod kątem ewolucji pewnych tendencji na scenie Counter-Strike’a. Wchodząc w aktualny rok nikt nie miał wątpliwości, iż to właśnie Vitality prowadzone przez Dana „apEX’a” Madesclaire, będzie dominować kończący się sezon tak, jak robiło to w roku ubiegłym. Początkowe miesiące rywalizacji zdawały się bardzo dobitnie tę teorię potwierdzać, lecz z każdym kolejnym turniejem ta jeszcze niedawno nieskazitelnie naoliwiona maszyna zaczyna borykać się z pewnego rodzaju problemami. Na esportowej scenie pojawiło się więc kilka ekip, które zaczęły wreszcie dowozić poziom mogący zostać nazwany konkurencyjnym dla dominatorów poprzedniego sezonu.
Najlepszym przykładem zadyszki, o której w wielu wywiadach mówił sam prowadzący francuskiej organizacji, był turniej IEM Atlanta 2026, w którym Pszczoły zmuszone były udać się w podróż powrotną do Europy już po fazie ćwierćfinałów. Fani Vitality wiedzą jednak doskonale, że przecież jedne zawody nie powinny być wyznacznikiem tego, jak drużyna rozwija się na przestrzeni miesięcy, i mają w swojej teorii wiele racji, lecz można powiedzieć zdecydowanie – rozpoczynający się we wtorek IEM Cologne Major 2026 wcale nie musi być dla Vitality spacerkiem. W tym tekście postaram się rozbić na czynniki pierwsze wszystkie zespoły, które realnie mogą powalczyć o końcowy triumf za naszą zachodnią granicą, a we współpracy z Betclic – naszym partnerem – przedstawię Wam zakłady długoterminowe związane z faworytami nadchodzących Mistrzostw Świata w Counter-Strike’u.
Faworyt nr 1 – Vitality (1,70)
Tu zaskoczenia nie będzie. Mimo delikatnych kłopotów w Atlancie apEX i spółka wciąż tak wciąż otwierają listy potentatów do zgarnięcia elitarnego trofeum na niemieckiej ziemi. Ich forma z początku tego roku zostanie zapamiętana na długo, a w połączeniu z ubiegłorocznymi sukcesami dwukrotnych mistrzów świata dostrzec można, iż nie zamierzają oni zwalniać tempa. Turniej w Kolonii będzie dla Pszczół swego rodzaju sprawdzianem personalnym, gdyż zmęczenie rywalizacją na najwyższym światowym poziomie wydaje się wreszcie na nich oddziaływać. Vitality doskonale wie, po co do Kolonii jedzie, lecz na przestrzeni tak długiego turnieju jak Major wiele może się wydarzyć.
Faworyt nr 2 – Team Spirit (5,00)
Spirit wyprzedzające w tym zestawieniu NaVi może wielu zaskakiwać, lecz takie są fakty – podopieczni serbskiej organizacji są w gazie, a triumf w PGL Astana 2026 zdaje się tylko tę teorię potwierdzać. Ważnym dla kolektywu hally’ego wydaje się fakt, iż Spirit to już nie tylko donk i sh1ro, a sprawnie działający zespół, w którym każdy jest w stanie wchodzić na odpowiedni poziom w momentach próby. Wielu obserwatorów sceny zauważyło jednak możliwy powód poprawy gry drużyny – podczas dwóch ostatnich turniejów za plecami zawodników Spirit nie stał hally, a jego obowiązki tymczasowo przejął Dmitriy „S0tF1k” Forostyanko, który na co dzień pełni rolę szkoleniowca zespołowej akademii. Na Majorze nad grą Spirit czuwał już będzie jednak nominalny opiekun zespołu, co z pewnością zmieni pewne schematy.

Faworyt nr 3 – Natus Vincere (6,00)
Cała społeczność Counter-Strike’a przywykła do pewnego skryptu, który co raz jaśniej zarysowywał się w początkowych miesiącach tego sezonu -w poszczególnych turniejach walczyło wielu, lecz finał za każdym razem był i tak taki sam – Vitality spuszczające konkretny łomot reprezentantom ukraińskiej organizacji. Atlanta pokazała jednak, iż potknięcie Pszczół jest wodą na młyn dla NaVi, które po prawie trzech miesiącach przerwy dorzuciło do swojej pokaźnej gabloty kolejne trofeum. Skrypty skryptami – wielu może w nie nie wierzyć, wielu ma prawo sądzić, że to tylko przypadek. Natus Vincere pokazuje jednak, że drogą do sukcesu jest omijanie w drabince właśnie zespołu Vitality, a później to już jakoś pójdzie. Będziemy bacznie przyglądać się grze podopiecznych B1ad3’a – w Kolonii oni naprawdę mogą być kimś więcej, niż tylko finalistą.
Czy ktoś jeszcze może zaskoczyć?
W przypadku długoterminowych zakładów w aplikacji mobilnej Betclic znajdziemy jeszcze kilku, którzy zdaniem naszego partnera mogą powalczyć o końcowe zwycięstwo. Turniejowe TOP 5 dopełniają reprezentanci Falcons (7,00) oraz FURII (10) – ci pierwsi, a konkretniej ich gra, zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, lecz potknięcia w całkiem łatwych meczach wciąż się zdarzają. FURIA to drużyna powoli wychodząca z ogromnego kryzysu, z którym zmagała się jeszcze kilka miesięcy temu, lecz mam szczere wątpliwości, czy rywalizacja na Majorze to coś, na co podopieczni brazylijskiej organizacji są gotowi pod kątem mentalnym. Co przyniosą nam najbliższe trzy tygodnie rywalizacji w Kolonii? Odliczamy dni i godziny, gdyż IEM Cologne Major startuje już w ten wtorek!
Artykuł powstał we współpracy z Betclic Polska pod względem merytorycznym i komercyjnym. Podane kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy dostępne na stronie www.betclic.pl.Oferty „Bez Podatku” i „Multiboost” obowiązują do odwołania. Szczegóły ofert w regulaminach dostępnych na www.betclic.pl. Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM Operations Ltd. to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. +18


Zostaw komentarz