Do późnych godzin wieczornych czekaliśmy na rozstrzygnięcia. Teraz jednak już wiemy, kto zagra przed krakowską publicznością na IEM Kraków.
Brakuje gigantów
Najbliższy weekend to kolejne play-offy wielkiej imprezy, gdzie nie zobaczymy kilku drużyn z czołówki światowego rankingu. Niemalże automatycznie na usta ciśnie się ekipa Falcons, która po zaciętym boju przegrała z MOUZ w dwóch mapach i pożegnała się z Krakowem. Po ostatnich wynikach dziwi także brak PARIVISION, lecz w ich przypadku mówimy o jednorazowym wybryku, a nie destabilizacji formy. Przyjrzyjmy się więc dotychczasowej drodze każdej ekipy, która wywalczyła miejsce w Tauron Arenie.
FURIA – rzutem na taśmę
Formacja FalleNa weszła w zmagania bardzo słabo – porażka 0:2 z młodziakami z FUT Esports w pierwszym meczu z pewnością nie była dla FURII startem wymarzonym. Już od drugiego spotkania podopieczni sidde musieli grać ze świadomością, iż każda kolejna porażka będzie oznaczała konieczność rezerwowania biletów powrotnych. Na spore wyzwanie nie trzeba było długo czekać – już w kolejnym meczu z The MongolZ częściowo brazylijski skład przegrał pierwszą mapę, a na drugiej musiał wracać do meczu z wyniku 9:12! Wtedy jednak FURIA była w stanie wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i pokazując charakter wróciła do spotkania, tym samym wyrzucając Mongołów za burtę. Kolejne dwa mecze to wyeliminowanie NaVi i Astralis, gdzie kolektyw FalleNa był zwyczajnie lepiej dysponowany.
Aurora – miła niespodzianka
Turecką ekipę w play-offach podsumować możemy jako coś, czego raczej niewielu się spodziewało. Podopieczni MAJ3Ra musieli przejść najdłuższą drogę ze wszystkich obecnych w ćwierćfinałach zespołów – piątkowy mecz z FURIĄ będzie ich siódmym spotkaniem podczas tegorocznego IEM-u. Po drodze byli w stanie pokonać wielkie marki, choć w fazie wstępnej poradzili sobie „tylko” z GamerLegion i paiN. Druga odsłona rozpoczęła się dla nich od świetnego meczu z Falcons, który potwierdzony został zwycięstwem z MOUZ. Spotkanie o bezpośredni półfinał to już jednak inna historia – Vitality nie pozostawiło złudzeń wygrywając, mimo pięknej walki od Aurory, w dwóch mapach.

G2 – przez chwilę niepokonani
Reprezentanci niemieckiej organizacji do wczoraj nie zaznali smaku porażki podczas IEM Kraków 2026 – do tego momentu wszystko wychodziło im perfekcyjnie. Pierwszą fazę przeszli po dwóch zwycięstwach, kolejno z Passion UA oraz Liquid. W drugiej natomiast pokonali The MongolZ i po bardzo zaciętym boju okazali się lepsi od FUT, a w meczu o półfinał musieli uznać wyższość Spirit. Wielu mówi o G2 jako potencjalnym zaskoczeniu – ich forma przed IEM Kraków nie napawała przesadnych optymizmem, lecz w stolicy Małopolski ich gra z pewnością może się podobać.
MOUZ – zrobili swoje
Myszy są jedną z niewielu drużyn, bez której play-offy ważnej imprezy odbyć się po prostu nie mogą. Podopieczni sycrone’a regularnie są w stanie osiągać etap ćwierćfinałów wielkich turniejów, jednak potrzeba im odświeżenia gabloty z trofeami. Patrząc jednak na grę MOUZ w krakowskiej małej hali można mieć im wiele do zarzucenia – z jednej strony poza meczem z Aurorą wygrali wszystko 2:0, z drugiej jednak ich styl i podejście pozostawiały wiele do życzenia. Mimo wszystko zostaje życzyć powodzenia – jeżeli wystarczająco szybko skorygują pewne błędy, mogą dać polskim kibicom wiele radości.
Vitality i Spirit – oni byli najlepsi
Dwójkę półfinalistów łączymy w jeden akapit, gdyż ich droga do Tauron Areny wyglądała bardzo podobnie – obie ekipy zaliczyły przejazd po każdym ze swoich rywali. W przypadku Vitality mówimy o dominatorach poprzedniego roku, którzy wygrali dwa Majory i przez dłuższą chwilę byli niepokonani. Jeżeli chodzi o Spirit mamy do czynienia z drużyną, która od kilku miesięcy puka do ścisłej światowej czołówki, jednak jej problemem jest niestabilność. W sobotę jednak zagra o finał najbardziej prestiżowej imprezy w tym kwartale, a ich występ będzie miał ogromne znaczenie mentalne.

Harmonogram play-offów:
Piątek – ćwierćfinały:
- 15:45 – FURIA vs Aurora
- 19:00 – G2 vs MOUZ
Sobota – półfinały:
- 15:45 – Spirit vs FURIA/Aurora
- 19:00 – Vitality vs G2/MOUZ
Niedziela:
- 13:30 – Mecz o 3. miejsce
- 17:00 – Wielki finał


Zostaw komentarz