To miał być zacięty finał i emocjonujące pięć map – tak się jednak nie stało. Vitality bez problemu pokonuje PARIVISION w Rumunii.
Walka na pierwszej mapie
Areną rozstrzygającą otwierającego starcia został Overpass – mapa wybrana przez Vitality, która jest jednocześnie jednym z solidniejszych punktów PARIVISION. Sama więc decyzja zwiastowała sporo walki, a poziom rozgrywki zdecydowanie widzów nie zawiódł. W pierwszej części mapy to Vitality grało w ataku i idealnie wywiązywało się ze swoich zadań – przewagę w początkach rund gwarantowały im świetnie dorzucane granaty, dzięki którym w samej pierwszej połowie mapy udało się zdobyć aż 4 eliminacje otwierające! To pozwoliło podopiecznym francuskiej organizacji na wypracowanie drobnej zaliczki na półmetku, która w końcówce okazała się być wystarczająca dla pozytywnego wykończenia Overpassa. PV dzielnie walczyło – wyciągnięta przez nich runda 2vs5 dawała nadzieję, jednak na finiszu to Vitality po raz kolejny pokazało, dlaczego jest najlepszą drużyną na świecie, a akcje, jak ta poniżej, tylko to potwierdzały.
Najlepsza mapa PARIVISION?
13 zwycięstw i tylko 3 porażki – taki bilans zanotowali podopieczni dastana w ostatnich trzech miesiącach na mapie Dust 2. W dniu dzisiejszym Vitality jednak bardzo boleśnie zweryfikowało nadzieje Jame’a i spółki – w końcu w ich przypadku Dust też jest jednym z bastionów, na którym przegrywają bardzo rzadko. Pszczoły weszły w mapę bardzo solidnie – aż 9 wygranych rund w defensywie zagwarantowało Vitality ogromny komfort w ataku, gdzie do wykończenia brakowało już tylko czterech punktów, które wpadły na ich konto po zaledwie 5 rozegranych rundach w drugiej części. Mapa bez historii – PARIVISION nie miało już marginesu błędu.
Inferno ostatnią nadzieją PV
Drugim wyborem Vitality w wielkim finale była mapa Inferno, gdzie apEX i spółka już raz na tym turnieju polegli. Początek spotkania z PARIVISION też nie wyglądał idealnie, gdyż mówimy o zaledwie pięciu wygranych rundach w ofensywie! Trzeba więc było pełnej mobilizacji po stronie CT, aby nie dopuścić do przedłużenia finału o co najmniej jedną mapę. Parafrazując znane powiedzenie – dla Vitality były to złe miłego początki. Porażka w rundzie pistoletowej i niemrawy start został bardzo szybko odłożony do lamusa. Pszczoły nabrały pewności siebie i, mimo niezłej gry od PARIVISION, domknęli spotkanie w trzech mapach, choć w przypadku tej ostatniej potrzebne były dogrywki. To kolejny z rzędu wygrany finał Vitality – czy ktoś będzie w stanie ich zatrzymać?
PARIVISION 0:3 Vitality:
- 10:13 – Overpass,
- 4:13 – Dust 2,
- 13:16 – Inferno.


Zostaw komentarz