f1ku

Koniec ENCE, jakie znamy. Restrukturyzacja zespołu

Strona główna » Koniec ENCE, jakie znamy. Restrukturyzacja zespołu

ENCE wcisnęło przycisk z napisem „pauza”. Organizacja przesunęła cały skład na ławkę, zapowiadając zmianę dotychczasowego kierunku działań.

ENCE w przebudowie

Ostatnie miesiące w zupełności nie były udane dla ENCE. W zasadzie cały 2025 rok przyczynił się do wyraźnego obniżenia lotów. Fińska organizacja przestała być stałym bywalcem czołowych turniejów sceny. Najwyraźniej zespół spod znaku Krakena wiązał z początkiem nowego sezonu ogromne nadzieje, bo pomimo niedawnych zmian – na skutek których do drużyny dołączyli Maciej „F1KU” Miklas i Szymon „KraSnaL” Mrozek – organizacja zdecydowała się na drastyczną zmianę kierunku.

ENCE przesunęło cały swój skład na ławkę.

REKLAMA:
Reklama

Obecny ekosystem utrudnił naszej organizacji wejście na najwyższy poziom międzynarodowej sceny Counter-Strike’a. Zamiast kontynuować podróż tą samą drogą, zdecydowaliśmy się na reset i budowę czegoś nowego w dłuższej perspektywie.

Focus ENCE ponownie zostanie zwrócony w kierunku Finlandii. Naszym celem będzie zbudowanie zespołu, którego trzonem zostaną fińskie gwiazdy.

O następnych krokach poinformujemy w niedalekiej przyszłości.

ENCE zdradziło też, że akademia będzie funkcjonowała bez zmian. Te dotkną z kolei sztab i zaplecze organizacji. Marka chce zmienić swoją strukturę od samych podstaw.

W momencie podjęcia decyzji ENCE zajmowało 60. miejsce w rankingu VRS – najniższe od października 2024. Krakeny ominęły też cztery ostatnie Majory. A mówimy przecież o zespole, który w 2019 roku grał w finale Majora w Katowicach i dochodził do jego półfinału w Antwerpii.

Zawodnicy, którzy zostali przesunięci na ławkę to:

  • Maciej „F1KU” Miklas
  • Szymon „KraSnaL” Mrozek
  • Ryan „Neityu” Aubry
  • Paavo „podi” Heiskanen
  • Viktor „sdy” Ordzuhev

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: