jame

PGL Bukareszt już jutro! Kto ma największe szanse na triumf?

Strona główna » PGL Bukareszt już jutro! Kto ma największe szanse na triumf?

Przed nami kolejny turniej na profesjonalnej scenie – mowa oczywiście o PGL Bukareszt 2026. Kto najlepiej wykorzysta nieobecność czołówki i zgarnie trofeum oraz 400 000 dolarów?

Brak najlepszych na świecie

Z udziału w rozpoczynającym się jutro PGL Bukareszt 2026 zrezygnowało kilka ekip z czołowych pozycji w światowych rankingach. Na Bałkanach nie wystąpią przede wszystkim zawodnicy Vitality, którzy od kilkunastu miesięcy dominują scenę Counter-Strike’a, lecz Pszczoły nie są jedynymi, którzy odmówili zaproszenia PGL-owi. Do stolicy Rumunii nie wybierają się także między innymi zawodnicy FURII czy Falcons, a lista nieobecnych jest naprawdę długa. Mimo braku kilku światowych gigantów rozgrywki w Bukareszcie i tak skupią na sobie uwagę całej CS-owej społeczności – w poniedziałek ESL ma ogłosić listę drużyn zaproszonych na czerwcowego Majora w Kolonii, co będzie przełomowym wydarzeniem dla tej części sezonu. Przyjrzyjmy się więc faworytom całego turnieju i sprawdźmy, kto ma największe szanse na podniesienie w górę prestiżowego trofeum.

Faworyt nr 1. – PARIVISION (2,75)

Tu chyba nie ma żadnego zaskoczenia. PARIVISION to zespół budowany od podstaw według starej CS-owej zasady – weteran skupiający wokół siebie młodsze pokolenie. Doświadczony Dzhami „Jame” Ali wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i stworzył drużynę, która już niejednokrotnie ucierała nosa najlepszym na świecie. Zwycięzca Majora z 2022 roku pełni w drużynie dwie najważniejsze role – in-game-leadera oraz snajpera, przez co znacząco odciąża swoich podopiecznych, którzy mogą skupić się tylko i wyłącznie na grze zespołowej. PARIVISION świetnie zakończyło rok ubiegły i nie bez kozery mówiło się o nich jako jednej z rewelacji StarLadder Budapest Major 2025. W aktualny rok weszli jeszcze potężniejszym uderzeniem wygrywając BLAST Bounty, który inaugurował tegoroczne zmagania na profesjonalnej scenie. Bez cienia wątpliwości PV to główny faworyt do wygrania całego turnieju – teraz piłka jest po ich stronie.

REKLAMA:
Reklama

Betclic również podpisał się pod naszą tezą – w ich aplikacji mobilnej lub na stronie internetowej znajdziecie zakład na zwycięstwo PARIVISION podczas PGL Bukareszt 2026, a kurs na to zdarzenie wynosi 2,75. W swoim pierwszym spotkaniu podopieczni Jame’a zmierzą się z Legacy – kurs na wygraną PV wynikiem 2:0 wynosi 2,35.

Faworyt nr 2. – The MongolZ (4,25)

Ósma drużyna według światowych rankingów to bez cienia wątpliwości jeden z faworytów do końcowego triumfu. Formacja z Mongolii regularnie dociera do wysokich etapów niemalże wszystkich turniejów, w których jej reprezentanci biorą udział. Mongołowie mają swój niepodrabialny styl gry, w którego rozczytaniu gubią się najlepsze ekipy świata. Spokojny charaktery cechujący Azjatów może nie jest dla widzów specjalnie porywający, lecz po grze The MongolZ widać, że to właśnie w spokoju spoczywa największa siła. Niestety – podopiecznym maaRaa’y zdarzają się też słabsze mecze, czego najlepszym przykładem jest ćwierćfinał ostatniej edycji BLASTa, w którym zespół bLitza w żaden sposób nie był w stanie postawić się tureckiej Aurorze. Wiele więc zależy od dyspozycji dnia, lecz w relatywnie słabo obsadzonym turnieju, jakim jest PGL Bukareszt, z pewnością można znaleźć furtkę w kierunku dobrego wyniku.

Zdaniem Betclica The MongolZ to drugi, po PARIVISION, faworyt do zwycięstwa w rumuńskim turnieju. Kurs na to, że to właśnie Mongołowie podniosą w górę puchar wynosi 4,25. Zmagania w Bukareszcie rozpoczną od starcia z BC.Game, a więc formacją reprezentowaną między innymi przez s1mple’a czy electroNica. Pojedynek z dwiema kluczowymi niegdyś postaciami Natus Vincere nie będzie dla Azjatów łatwy, co zwiastować może konieczność rozegrania pełnego dystansu serii. Kurs na trzymapowy pojedynek w starciu The MongolZ z BC.Game wynosi 1,78.

Faworyt nr 3. – Astralis (7,00)

Nie, oczy was nie mylą – to właśnie w Bukareszcie otwiera się dla Astralis szansa na dodanie do swojej pokaźnej już kolekcji jeszcze jednego pucharu. Ostatnie kilka miesięcy to pewnego rodzaju renesans formy reprezentantów duńskiej organizacji, czego dobitnym potwierdzeniem było 3. miejsce w rozgrywanych niedawno finałach ESL Pro League. Tych, którzy od lat śledzą przygodę Astralis, ten rezultat pewnie przesadnie nie ruszy, lecz legendarna organizacja jest na dobrej drodze, aby w końcu wrócić na CS-owe salony. Po kilku miesiącach od personalnych roszad w zespole wydają się one wreszcie przynosić oczekiwane rezultaty. W lutym bieżącego roku, kiedy do Astralis dołączali phzy oraz ryu, niewielu spodziewało się natychmiastowej poprawy gry zespołowej. Ta jednak nastąpiła, a wiele wskazuje na to, że do szczytowej formy Astralis jeszcze daleko.

Mimo iż kurs wynoszący 7,00 może wydawać się wysoki, to właśnie Astralis stawiane jest przez Betclic jako drużyna zamykająca teoretyczne turniejowe podium. Zdominowany przez Duńczyków skład rozpocznie rywalizację w Bukareszcie od starcia z MiBR, gdzie niewielu wierzy w jakiekolwiek zaskoczenie ze strony Brazylijczyków. Kurs na zwycięstwo Astralis w inaugurującym spotkaniu wynosi 1,25, natomiast na dokonanie tego w dwóch mapach – 1,98.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: