Przed nami już siódmy dzień CS-owych zmagań w stolicy Węgier. Dziś wieczorem poznamy trzech kolejnych szczęśliwców, którzy awansują dalej.
NiP w grze o trzeci stage
Wczorajsza porażka Ninjas in Pyjamas w meczu z FaZe z pewnością nieco przybiła reprezentantów szwedzkiej organizacji. Przez większość spotkania wydawało się, że mieli wszystko w swoich rękach, lecz końcówki obu map to światowej klasy poziom w wykonaniu FaZe Clanu. Mimo wszystko snappi i spółka cały czas są w grze o awans. Co więcej, do osiągnięcia celu wystarczy im zaledwie jedno zwycięstwo. Okazja na jego zainkasowanie już dziś o 15:00, kiedy to podopieczni Xizta podejmą serbskie PARIVISION.
O zespole Jame’a powiedzieć możemy naprawdę sporo ciepłych słów. Bez większych problemów awansował do drugiej fazy turnieju i jest o krok od wejścia do tej trzeciej. Historia PV jest o tyle niesamowita, że poza rosyjskim prowadzącym w składzie znajduje się czterech debiutantów na turnieju rangi Major. Młodzieńcza fantazja i wiara w swoje umiejętności pozwoliła im wczoraj doprowadzić do pięknego powrotu w starciu z Aurorą, gdzie finalnie domknęli wynik na Overpassie do 11.
Fnatic walczy o życie
Nadzieje włodarzy legendarnej już brytyjskiej organizacji przed Majorem były zapewne zdecydowanie większe niż męczarnie w Stage 2. Ale realia są jakie są – fnatic nie prezentuje ostatnio najwyższego poziomu. Ma jednak sporo szczęścia – dziś rozegra już swój siódmy mecz podczas tegorocznego Majora, a jak na razie konsekwentnie unika starć ze światową czołówką. Wydaje się, że dzisiejszy rywal tej sytuacji nie zmieni.
Przeciwko zdominowanemu przez Ukraińców składowi stanie Passion UA. Po wykupieniu praktycznie całego rosteru Complexity w sierpniu tego roku PUA chce konsekwentnie piąć się co raz wyżej w światowym rankingu. I choć jego gra podczas tegorocznego Majora póki co nie zachwyca, dzisiejsze starcie z fnatic może być meczem bardzo ciekawym.
Liquid się nie poddaje
Fatalny start Majora wykonaniu zespołu siuhego może odbić się Liquid czkawką. Sobota była dla niego fatalna pod kątem wyników. Wczoraj drużyna z dwoma Polakami w składzie wykonał pierwszy krok w kierunku przedłużenia swojej tegorocznej przygody z esportowymi mistrzostwami świata. Dziś na drodze Liquid stanąć spróbuję TYLOO. Doskonale znamy nieprzewidywalność chińskiego Counter Strike’a, co zwiastuje nam sporo emocji.
W planie dnia dziś sześć spotkań BO3. Pierwsze starcia rozpocząć się powinny w okolicach godziny 15:00.
Harmonogram na poniedziałek:
- 15:00 – PARIVISION vs Ninjas in Pyjamas (2:1)
- 15:00 – fnatic vs Passion UA (1:2)
- 17:30 – Imperial vs M80 (2:1)
- 17:30 – Aurora vs Astralis (1:2)
- 20:00 – B8 vs 3DMAX (2:1)
- 20:00 – TYLOO vs Liquid (1:2)


Zostaw komentarz