Viper

Drużyny z LPL-a unikają systemu licytacji jak mogą

Strona główna » Drużyny z LPL-a unikają systemu licytacji jak mogą

Od tego roku w chińskiej lidze wszedł system licytacji o wolnych zawodników. Drużyny jednak znalazły prosty sposób na ominięcie systemu.

O co dokładnie chodzi? Obecnie kiedy zawodnikowi grającemu w LPL kończy się kontrakt, to inne chińskie drużyny mogą go zatrudnić jedynie po wygranej licytacji. W naturalny sposób utrudnia to budowanie składu. Często od zakontraktowanego strzelca będą zależały priorytety dotyczące wspierającego itd…

Niezawodny sposób na obejście licytacji, kliknij i zobacz jak

To tak, pół żartem, pół serio, ale parafraza typowych clickbaitowych linków wpasowuje się tu idealnie. Więc jaki jest ten prosty i niezawodny sposób? Zatrudnić zawodnika bez występów w LPL-u w danym momencie. Dwie koreańskie ligi – LCK i LCK CL oraz Taiwańczycy, czy Hongkończycy z LCP, którzy już się komunikują w języku chińskim, więc problem komunikacji w drużynie z automatu został rozwiązany. Po ostatnim fenomenalnym roku w wykonaniu taiwańskiego CFO, zawodnicy tej formacji stali się wybitnym kąskiem dla chińskich organizacji.

REKLAMA:
Reklama

Viper wzmacnia BLG

Bilibili Gaming, mistrzowie Chin, po blamażu na mistrzostwach świata potrzebowali wzmocnień i zmian. Ich największą petardą transferową jest Viper, ostatnio strzelec dla Hanwha Life (za którego zagra Gumayusi). W 2021 roku wygrał Worldsy z EDward Gaming, także kibice z państwa środka, znają go doskonale. Koreańczyk po 3 latach w LCK wraca do LPL-a. BLG nie tylko zgarnęło świetnego ADC, ale też ominęli system licytacji, więc mogli od razu negocjować bezpośrednio z zawodnikiem.

JD Gaming zgarnia taiwański duet mid-jungle z CFO

JDG było głównym faworytem do zdobycia tytułu mistrzów świata w 2023 roku. Ostatecznie odpadł w półfinale. Od tamtego czasu nie pojawiło się na żadnym turnieju międzynarodowym i cały czas poszukuje nowych rozwiązań. Teraz Scout wraca do Korei, tak samo inny Koreańczyk Peyz. W 2026 postawią na zgrany ze sobą i sprawdzony na internationalach, duet JunJia-HongQ. Za sprawą m.in. tych dwóch panów, taiwańskie CFO, osiągnęło najlepszy wynik swojego regionu w ciągu ostatniej dekady. 23-letni leśnik, JunJia, w przeszłości już grał w Chinach. W latach 2019-2023 reprezentował różne ekipy spod szyldów EDward Gaming oraz Rare Atom. Za to młodszy z dwójki, HongQ, zaledwie 18-latek, w LPL-u co prawda nie grał, ale talentu mu nie brak. Gość, który miał 6 wiosen na karku, gdy Faker zdobywał pierwszy tytuł mistrza świata, teraz walczył z nim i innymi najlepszymi środkowymi świata jak równy z równym, zaledwie 24 miesiące po rozpoczęciu kariery.

Faker i HongQ na mistrzostwach świata 2025 – Fot. Colin Young-Wolff/Riot Games

Czasem z rodzimych graczy warto jednak skorzystać, mimo systemu licytacji

Nie każdy transfer może ominąć system licytacji, czasem warto się poświęcić. Właśnie w ten sposób JDG zakontraktowało wspierającego. Vampire, zaledwie 20-letni gracz, jedna z większych nadziei całego regionu, a jego ostatni rok, w barwach Team WE, był naprawdę solidny. Jeszcze nie jest wiadomym, kto z nim zagra na dolnej alei, ale przez wzgląd na brak wielkiego doświadczenia duetu HongQ-Vampire, pewnie przydałby się strzelec z nieco dłuższym stażem. Chociaż kto wie, jaki pomysł na drużynę ma ekscentryczny trener Tabe, ściągnięty do JD Gaming z Anyone’s Legend?

Innym zawodnikiem, który został już potwierdzony, a dołączył do swojej drużyny przez system licytacji jest Xun. Jest to drugi transfer BLG w tym off-seasonie. W ciągu ostatnich 13 miesięcy najpierw Xun zmienił Weia w głównym składzie BLG na Worldsach 2024, potem doszedł do wielkiego finału, w którym przegrał z T1, następnie musiał szukać sobie nowego pracodawcy, spędził rok w JDG, by teraz koło się dopełniło i wydarzył się jego powrót do BLG. Esport potrafi być niezwykle przewrotny.

Co jednak ważniejsze, to fakt, iż nadal trwa dziwna saga z Bilibili i ich leśnikami. Prześmiewczo mówiłem kilka razy na transmisji z ostatnich mistrzostw świata, że jeśli włodarze mistrzów Chin nie mają pod kontraktem minimum 2 leśników, to z pewnością później mają problemy ze snem. No to teraz mają 3 leśników, aczkolwiek ich pula się pewnie uszczupli w grudniu. Mimo to zasadnym jest podejrzewać ich o podobne strategie co w minionym sezonie, w którym leśników wymieniano niczym skarpetki.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: