Zeus

Hanwha Life Esports z nowymi gwiazdami

Strona główna » Hanwha Life Esports z nowymi gwiazdami

Wicemistrzowie Korei dokonują dwóch zmian w składzie. Fantastycznych graczy wymieniają na inny fenomenalny duet.

W ten sposób HLE kończy z rosterem, w którym każdy gracz minimum raz wygrał turniej międzynarodowy. Nowy skład ma zawalczyć o mistrzostwo Korei i zapewnić dobry wynik na mistrzostwach świata. Peanuta, byłego leśnika, trzeba było zastąpić z konieczności – nie mógł już więcej odkładać służby wojskowej. Vipera, do tej pory strzelca organizacji, wymieniono z wyboru.

Nowe nabytki mają wnieść Hanwhe na wyższy poziom

Drużyna pod koniec tego roku funkcjonowała naprawdę nieźle. Drugie miejsce w Korei, a wynik na Worldsach bez szału, lecz również bez tragedii, biorąc pod uwagę losowanie w ćwierćfinale. Wobec tego, nie ma się co dziwić, że większość składu pozostaje nietknięta. Na górnej alejce pozostaje Zeus, dwukrotny mistrz świata z T1. Środkowym nadal będzie Zeka, zdobywca Pucharu Przywoływacza z DRX w 2022 roku. Jednak dotychczasowy wspierający – Delight – teraz z nowym kompanem na bocie. Dołączy do niego trzykrotny mistrz świata i dawny partner Zeusa z jednej drużyny – Gumayusi. Za odchodzącego do wojska Peanuta wejdzie Kanavi, zwycięzca MSI z 2023 roku. Skład HLE na 2026 rok, prezentuje się niezwykle dobrze, przynajmniej na papierze.

REKLAMA:
Reklama

Leśnik HLE bez debiutu w LCK

Chociaż Kanavi to Koreańczyk, tak nigdy nie występował w ojczystej lidze (choć reprezentował ojczyznę na Igrzyskach azjatyckich w 2022 roku, które zresztą wygrał). Z Griffin niby był związany w 2019 roku, został jednak prędko wypożyczony do chińskiego JD Gaming, nie mając wtedy szans na występy w pierwszym składzie. Z rzeczoną organizacją pozostał aż do 2024 roku, w tym czasie zdobywając cztery mistrzostwa Chin, wygrywając MSI, 2-krotnie meldując się w półfinale Worldsów. Ten rok również spędził w LPL-u, w barwach Top Esports, zaliczając solidny sezon, okraszony dotarciem do półfinałów mistrzostw świata. Kanavi, jest kolejnym Koreańczykiem wracającym do kraju, po latach spędzonych na podboju chińskiej ligi.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: