Mirali Barcząca

Mirali: Każdy mnie niesamowicie wspierał

Strona główna » Mirali: Każdy mnie niesamowicie wspierał

Wspierająca ekipy Barcząca Babylon – Mirali – miała okazję wczoraj zadebiutować w głównej drużynie Barczącej. Jak postrzega swój występ?

Jak się czujesz po swoim debiucie w pierwszym ERL-u? Jesteś zadowolona ze swojej gry?

Zarówno przed grami, jak i w ich trakcie, byłam bardzo zestresowana. Ale na koniec dnia, jestem zadowolona ze swojego występu. Jestem z siebie naprawdę dumna i z kolejnych kroków jakie czynię w mojej karierze.

REKLAMA:
Reklama

Z tego co usłyszałem, byłaś niezwykle aktywna na commsach w trakcie gier. Ciekawi mnie jak wam poszła komunikacja drużynowa według ciebie, wszakże nie dość, że ty nie miałaś okazji zagrać z drużyną scrimów, to jeszcze zespół do tej pory komunikował się w języku polskim.

Według mnie bardzo dobrze szła nam komunikacja drużynowa, pomimo, że była po angielsku. Chłopaki nie mieli absolutnie żadnego problemu ze zmianą języka i było mi wybitnie łatwo się z nimi dogadać. Naprawdę, niezwykle to doceniam! W trakcie gry starałam się zadawać różne pytania i być ogólnie aktywna, by inni też mogli się zaktywizować. Bardzo chciałam pomóc drużynie, żebyśmy wspólnie wyglądali jak najlepiej i wygrali.

Myślisz, że dostałaś wystarczająco dużo wsparcia od organizacji i swoich kolegów z drużyny?

Serio każdy mnie niesamowicie wspierał. Jestem bardzo wdzięczna, że mogę funkcjonować w tym konkretnym środowisku i raz, że się rozwijać, a dwa, pokazywać moje umiejętności. Ogólnie bardzo dziękuję każdemu kto mnie wspiera i kibicuje.

Udało ci się wczoraj ugrać jedną grę przeciwko zawodnikom z naprawdę imponującym esportowym CV. Ba, wcale nie było daleko do wygrania całej serii! Czy myślisz, że byłabyś w stanie w przyszłości rywalizować na tym poziomie na stałe?

Tak szczerze, to w tym grach najciężej było z mentalem. Bardzo się przejmowałam i martwiłam, ponieważ nie chciałam zawieźć kolegów z drużyny. Myślę, że gdybym dostała więcej takich gier i przyzwyczaiła się do presji, tempa oraz agresji w zagraniach, to byłabym w stanie grać na tym poziomie!

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: