Były wspierający Z10 po raz kolejny zapowiada podjęcie konkretnych kroków przeciwko Hebihime w dochodzeniu praw swoich i byłych kolegów z drużyny.
Po wykluczeniu mistrzów Polski z Rift Legends 2026, właściciel Z10 – Hebihime, w swoim stylu wchodził w rozległe dyskusje z wieloma użytkownikami na X. Serb sugerował, że to jeszcze nie koniec Z10, a już za niedługo organizacja wejdzie do jakiś nowych rozgrywek… Jactroll, który nigdy nie gryzie się w język, a ostatnio dobitnie skomentował sytuację finansową Hebiego i jego projektu, wyraził swoją szczerą wątpliwość w realność takich pomysłów byłego „pracodawcy” (w cudzysłowie, bo pracodawca oprócz dawania pracy, płaci za nią):
Gościu myśli, że nie jest skończony w esporcie, niech tylko poczeka na pewne rzeczy, które wypłyną. 🙂
Zapowiedź doświadczonego polskiego wspierającego wydaje się być dosyć konkretna. Dodatkowo potwierdził na swoim X podjęcie kroków prawnych:
Teraz, jak już nie ma nadziei na jakiekolwiek polubowne załatwienie spraw, to upubliczniliśmy akcje. Dalsze kroki prawne będą podjęte.
A sądząc po wstawionym fragmencie tajemniczego dokumentu zatytułowanego „Rozstrzyganie sporu dla Riot Games Esports (EMEA)”, lokomotywa już ruszyła.
Co złego to (nie) Hebi
Jactroll upublicznił co pisał serbski właściciel na discordzie:
Hebi non-stop zdaje się utrzymywać o swojej niewinności. Kreuje się na bohatera, który niczym był Janusz Radziwiłł w Potopie Sienkiewicza. Wszystko co robił, robił dla rzekomo dla dobra ogółu, wznosząc przy okazji toast za najeźdźcę. Oczywiście porównanie to jest przesadzoną parabolą, ale chyba wiadomo o co chodzi. Aczkolwiek tak jak Hebihime pisze na końcu przytoczonego fragmentu, ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu… Tylko, że rzeczony dowód najwidoczniej się znalazł, skoro Rift Legends zerwało umowę z Zero Tenacity.
Ludzie nie otrzymali pensji, bo nie wywiązywali się z umów
Taka zdaje się być główna linia argumentacji Hebihime, uzasadniająca brak wypłat. Dotknięci są zawodnicy Z10 w różnych tytułach oraz inni pracownicy organizacji. Pojawia się jednak pewien problem, który punktuje dotychczasowy toplaner organizacji, Kozi, zwracając się bezpośrednio do Serba:
Przez cały rok zachowywałeś się, jakby wszystko przebiegało po twojej myśli, a dopiero po zakończeniu wszystkich turniejów postanowiłeś nam nie płacić, bo najwyraźniej „nie wywiązywaliśmy się ze swoich zobowiązań” (chociaż nikt nas o tym nie poinformował)
Typowość takiego zachowania ze strony właściciela Zero Tenacity, podkreśla inny były gracz wielokrotnych mistrzów Polski – Erdote:
XDDD u nas stało się dosłownie to samo, ostatni raz tak zdziwiony byłem jak po wtorku była środa
Saga zmierza ku końcowi
Usunięcie Zero Tenacity z grona drużyn Rift Legends to czynnik, który bardzo mocno popchnie całą sytuację do tego bądź innego zakończenia. Czy gracze odzyskają pieniądze? Czy Hebihime poniesie realne konsekwencje? Nie mam pojęcia. Faktem jest, iż skoro drużyna została wyrzucona z rozgrywek to zawodnicy nie byli prawidłowo opłacani i niezależnie od wkładu Z10 w polską scenę, dobrze, że ich nie będzie. To jest chyba największy zysk wynikający z całej afery… Grządki trzeba plewić, nawet jeśli w danym momencie oznacza to szpetną dziurę pośród zieleni. Jedna niepłacąca organizacja mniej, to jedno więcej miejsce dla organizacji płacącej. Płacącej pewnie mniej niż Zero Tenacity obiecywało, ale lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Nie ma co po serbskiej organizacji płakać… Mimo, że byli zdecydowanie najlepszą drużyną w Rift Legends w 2025 roku i 7-krotnie zdobywali mistrzostwo Polski.


Zostaw komentarz