Team Liquid od dawna znane jest z kontraktowania koreańskich graczy lub Amerykanów z azjatyckimi korzeniami. Jednak Morgan, ex-toplaner OK BRION, ma szansę z miejsca stać się najlepszym graczem swojej roli w lidze.
TL fatalnie zakończyło kończący się rok. Brak awansu na mistrzostwa świata, odległa pozycja w LTA North, konflikty wewnątrz drużyny, były bardzo wyraźnym sygnałem do zmian. Mimo dobrego startu, im dalej w las, tym sytuacja stawała się gorsza. Nadziei na Worldsy nie uratowało przyjście młodziutkiego, mongolskiego, leśnika – Yuujiego. Organizacja postanowiła zmienić wszystkich zawodników poza duetem z dolnej alejki, Yeon-CoreJJ.
Na marginesie, niesamowite, że w 2026 roku w LCS będziemy być może mieli więcej graczy z Korei niż z Ameryki, ale to temat na inny artykuł. Na razie tylko zdajmy sobie sprawę, iż Team Liquid, podobnie jak Sentinels, jest bardziej koreańskie, niż amerykańskie.
Staruszek Impact wymieniony na nowszy model
Impactowi nie można odmówić wielu sukcesów w przeszłości. Nie można odmówić marki na amerykańskim rynku. Ale dziadziuś już przestawał dowozić. Team Liquid planując walczyć o mistrzostwo LCS, musi postawić na graczy największego możliwego kalibru, a Morgan z pewnością się do takich zalicza. Chociaż byłemu toplanerowi BRO i HLE brakowało naprawdę sporo do najlepszych w LCK, tak w Ameryce ma szansę być top1 górnoalejkowiczem. Bo kto ma być od niego lepszy? Impact z Sentinels? Photon z Dignitas, który okazał się zbyt słaby na LEC? Australijczyk Fudge z Shopify Rebellion? Najbliżej będzie prawdopodobnie 21-letni Koreańczyk z C9 – Thanatos.
Dajmy więcej Koreańczyków, na pewno maszyna wytrzyma!
Do tej pory środkowym TL był Amerykanin – APA. Jednak po likwidacji 100Thieves, nagle na rynku pojawił się kolejny solidny gracz z Azji – Quid. Cóż…gameplayowo raczej dowiezie, a komunikacyjnie nie powinien mieć problemów. To oczywiście pół żartem, pół serio, bo Quid w NA przebywa od 2023 roku i jest niezwykle mocnym środkowym, jak na warunki LCS. To dobry ruch transferowy, ale daje jeszcze więcej pola do dworowania z Ameryki, że to liga rezerw dla LCK.
W drużynie brakuje jeszcze ostatniego elementu układanki – leśnika. Tutaj pojawi się gracz bez koreańskiego paszportu. Jednak nie będzie to też Amerykanin – a Argentyńczyk, Josedeodo. Ostatnio grał w LTA South i jest jednym z najlepszych graczy w historii starego LLA. W przeszłości w LCS już grał. Aczkolwiek, jego przygody z FlyQuest nie można zaliczyć do udanych.


Zostaw komentarz