Inspired_Polska_ENC_First_Stand

Już dziś zachodnie ekipy wskoczą do top 8 Worlds?

Strona główna » Już dziś zachodnie ekipy wskoczą do top 8 Worlds?

Dwie rundy fazy szwajcarskiej Worlds za nami… Losowania w poszczególnych rundach były zaskakujące, ale wyniki jeszcze bardziej!

Od wprowadzenia fazy szwajcarskiej w trakcie mistrzostw świata nie mieliśmy jeszcze sytuacji by dwie zachodnie drużyny jednocześnie mogły się pochwalić wynikiem 2-0. W całej trzyletniej historii tego formatu zespół z Zachodu taki bilans miał tylko raz – G2 w 2023 roku. Wtedy jednak mimo zwycięstw przeciwko Dplus KIA oraz Weibo w Bo1, zawodnicy G2 ulegli trzykrotnie w seriach Bo3 i nie awansowali do ćwierćfinałów.

W obecnej edycji we wspomnianej pozycji znajdują się dwie zachodnie drużyny – MKOI i LYON. Co ciekawe, obie drużyny zajęły drugie miejsce w swoich regionach – Europie i Ameryce.

REKLAMA:
Reklama

Dotychczasowa droga MKOI i LYON podczas Worlds

Wicemistrz Europy sensacyjnie pokonał wicemistrza Chin – Bilibili Gaming – w dniu otwarcia turnieju. Movistar KOI następnie wyszło górą z pojedynku z kolejnym wicemistrzem, tym razem Pacyfiku – CTBC Flying Oyster.

Z kolei drużyna Inspireda miała nieco łatwiejsze losowanie, bo ani raz nie trafili na chińskiego, bądź koreańskiego, przeciwnika. Dwa dni temu gracze LYON okazali się zdecydowanie lepsi od wietnamskiego Team Secret Whales. Wczoraj zaś okazali się lepsi od trzeciej siły Europy – Karmine Corp.

To jednak były mecze Bo1, teraz czas na prawdziwy sprawdzian w Bo3.

Czy to przełomowy rok?

Nie dość, że od wprowadzenia obecnego formatu zachodni zespół tylko raz miał wynik 2-0, to jeszcze nigdy nie przełożył się on na awans. Co za tym idzie, nigdy żaden reprezentant Zachodu nie mógł się pochwalić bilansem 3-0.

Wiadomo, bilans nie jest najważniejszy, a fakt, by w czołowej ósemce się znaleźć. Jednak gdyby dzisiaj MKOI lub LYON wygrali swoje mecze, wtedy mogliby odetchnąć z ulgą i nie martwić się o ćwierćfinałowy byt.

Hiszpańska drużyna zagra dzisiaj z Dplus KIA. Czwarta siła Korei póki co rozgrywa wyjątkowy turniej. Nie chodzi w tym tylko o wynik i przeciwników jakich pokonali po drodze. Bardziej mam na myśli styl w jakim odnosili zwycięstwa. Zarówno przeciwko T1, jak i G2, zawodnicy Dplus KIA grali z deficytów. Wcale nie małych deficytów. Pokazali, że czasami w LoL-u wystarczy jedna dobra walka by całkowicie odwrócić losy spotkania. ShowMaker z ekipą są zawsze groźni i dzisiaj do meczu przeciwko Movistar KOI podchodzą z pozycji faworytów.

Meksykańskie LYON również podejmie koreańskiego rywala, ale z jeszcze wyższej półki. Zmierzą się dzisiaj z mistrzami Korei – Gen.G – z potężnym Chovim na czele. Zwycięzcy LCK, którzy jednak nigdy nie byli w finale Worlds, póki co prezentują się fenomenalnie. Ich starcia, przeciwko chińskiemu Invictus Gaming oraz koreańskiemu Hanwha Life, były bardzo jednostronne… Nikogo chyba nie zaskoczy fakt, iż – tak samo jak DK w meczu z MKOI – Koreańczycy są zdecydowanymi faworytami.

Czy to zatem „ten dzień”?

Powiem krótko – nie. Niestety to nie jest dzień, w którym ktoś z Zachodu zrobi 3-0 w Swissie. To jeszcze nie jest dzień awansu europejskiej lub amerykańskiej drużyny do ćwierćfinału Worlds. Z dwóch drużyn mających dzisiaj na to szanse wydaje mi się, że bliżej jest MKOI. Ale bliżej wcale nie znaczy blisko.

Niemniej, mimo braku wiary, będę kibicował i z wielką uwagą się przyglądał dzisiejszym starciom.

18:00 – Invictus Gaming vs Hanwha Life

19:00 – Top Esports vs G2 Esports

20:00 – Movistar KOI vs Dplus KIA

23:00 – Gen.G vs LYON

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: