Już jutro startuje faza szwajcarska letniego EMEA Masters. Zobaczymy w niej trzy polskie zespoły! Jakie mają szanse na awans dalej?
Faza szwajcarska w EMEA Masters jest dużo bardziej rozbudowana i dużo bardziej mordercza niż podczas mistrzostw świata. Mamy 32 zespoły, zatem dwukrotnie więcej niż na Worldsach. Od jutra, przez 7 dni, codziennie drużyny będą walczyły o awans do fazy Play-off. Dodatkowo, w przeciwieństwie do ubiegłego roku, obecność w top 16 Swissa nie gwarantuje gry w fazie pucharowej. Trzech reprezentantów Europy walczących w WSCI – Galions, Solary i MKOI Fenix – zawalczy w meczach barażowych na trzech pechowców – najsłabsze ekipy z top 16 Swissa.
Szanse Polaków i polskich drużyn
Kilku Polaków znajduje się w gronie faworytów do zwycięstwa w całym turnieju! Mowa tu przede wszystkim o strzelcu francuskiego Galions – Harpoonie – oraz środkowym hiszpańskiego MKOI Fenix – Fresskowym. Obaj panowie obecnie walczą w Korei podczas WSCI, ale mimo dużej intensywności gier w ostatnim czasie, stoją w pierwszym szeregu faworytów.
Dalej mamy grono zespołów, które powinny się znaleźć w top 16 fazy szwajcarskiej… W tym gronie mamy kolejnych dwóch Polaków – Koziego oraz EŚCIKa, czyli topa i mida hiszpańskiego UCAM.
W dalszej kolejności mamy sporą grupę zespołów, które do samego końca Swissa powinny walczyć o awans do Play-offów. Tutaj postawiłbym dwie z trzech polskich drużyn – Bombę oraz Lodis. Do tego grona zaliczyłbym również czeskie Nightbirds z Vasco na midzie, grecką Phantasmę z polskim duetem soloalejkowiczów – Goldmenem i Secrettem, belgijskie Frites z midlanerem Wolorzem w składzie oraz francuskie Skillcamp z Yetim na topie.
Forsaken ze zmiennikiem na wsparciu nie ufam jeśli mam być szczery, aczkolwiek bardzo mocno kibicuję – jak wszystkim polskim zawodnikom. Nie wiem jak teraz, ale dosłownie kilka dni temu Syzyfek mówił, że z Nio nie zagrał jeszcze żadnego scrima. Niemiecki wspierający w wieloletniej karierze grał najwięcej w niemieckiej drugiej lidze, a jego największym sukcesem jest mistrzostwo Portugalii – gdzie LPLOL jest od zawsze jednym z najsłabszych ERL-i.
Rywale na pierwszą rundę fazy szwajcarskiej
Kilka dni temu odbyło się losowanie pierwszej fazy Swissa w EMEA Masters. Cóż – mogło być lepsze dla polskich ekip, ale szczerze to nie ma co narzekać. Mistrzowie Polski – Bomba Team – zagrają przeciwko trzeciej drużynie Grecji – Gamespace MCE. Wydaje mi się, że Bomba spokojnie wygra na dużo słabszego przeciwnika.
Wicemistrzowie Polski – Forsaken – mają najgorsze losowanie z reprezentantów Rift Legends. Zawalczą z potężnym G2 Nord – wicemistrzami Niemiec. Obawiam się, że Zakapturzeni są w tym starciu bez większych szans.
Zaś ostatnia polska ekipa – Lodis – zagra przeciwko mistrzom Grecji – Valerion. Jedynym argumentem Greków w starciu z Polakami, pomijając memiczne zaszłości i gusła, jest duński leśnik Cboi. Odnoszę wrażenie, że na solowych alejkach Lodis jest zdecydowanie mocniejsze, a na bocie jeśli nie wydarzy się tragedia to będą Misie w najgorszym wypadku wypadać równo z rywalami.
To wszystko już jutro. Pamiętajmy jednak, że są to mecze Bo1, zatem wszystko może się zdarzyć, ale 2-1 dla polskich ekip jest jak najbardziej realne.


Zostaw komentarz