Bomba Team mimo nienajgorszego losowania grup, odpadła z EMEA Masters. Do rewanżu z Eintracht Spandau nawet nie dotrwali.
Na początku mistrz Polski dostał łomot od Eintrachtu Spandau – czwartej ekipy ligi niemieckiej. Serię tę bardzo doświadczony niemiecki midlaner – PowerOfEvil – skończył z pentakillem. Potem wydawało się, że nadchodzi odbitka… Bomba pewnie wygrała 2:0 z FN Esports, najlepszym zespołem ligi arabskiej. Wczoraj jednak ponownie Polacy odnieśli smutną porażkę przeciwko greckiemu Team Phantasma. Zaś ci Grecy…
Co się stało, że tak dużo brakowało wczoraj do Phantasmy? Odpowiada jeden z trenerów Bomby – behave:
Stres na pierwszej mapie w pewnym momencie nas po prostu przerósł, słabe wykorzystanie duo Ahri-Vi, problemy z komunikacją i ustanowieniem strong side, a potem jeszcze gorsze teamfighty. Team Phantasma to nie jest team poza zasięgiem, aczkolwiek dziś bardziej zasługiwali na wygraną, nas dziś pokonał stres.
Turniej do zapomnienia?
Stres, o którym mówił behave, to słowo, którym można opisać cały turniej w wykonaniu Bomby. Wielokrotnie było widać, że Bomba nie gra jak Bomba. Jak na cały turniej zerka behave?
Wiadomo, że to mega duży zawód. Sam uznawałem, że wyjście z grupy to plan minimum, ale najwidoczniej oficjale na scenie międzynarodowej nas zweryfikowały. Tak się czasami zdarza i trzeba już myśleć o przyszłosci, bo niedługo zaczyna się kolejny split Rift Legends.
Chłopaków traktuję jak moje dzieciaki, jestem dumny z nich wszystkich i cieszę się, że po tylu próbach, finalnie podnieśli puchar Rift Legends, nie zapominajmy o tym przy słabszych chwilach.
Nie ma co traktować braku wyjścia z grupy jako aż taką porażkę. Wiedzieliśmy, że Eintracht Spandau będzie mocną ekipą i tak też było. Chociaż może inaczej… Nie brak wyjścia z grupy jest porażką Bomby według mnie. Porażką jest gra poniżej ich własnego poziomu i możliwości. Okazało się, że mistrz Polski nie jest w stanie nawet urwać mapy wicemistrzom Grecji…
Bomba już się szykuje na wiosenny split
Teraz mistrzowie Polski mogą się w pełni skupić na przygotowaniu do kolejnej kampanii i obrony tytułu mistrzowskiego. Sufit drużyny wydaje się być zawieszony wysoko. Nie pozostaje liczyć na nic innego, jak na dalszy progres Bomby i jej zawodników i lepszy występ na następnym EMEA Masters. Behave rozmowę ze mną kończy odezwą do kibiców:
Na koniec chce podziękować każdemu, kto wpadał na streamy chłopaków z treningów, dopingował i podchodził do nas we Wrocławiu, żeby zbić piątkę i wymienić parę słów. Jesteśmy mam mega wdzięczni i bardzo to doceniamy, jesteście super i pamiętajcie, że jesteście dużą motywacją takich graczy w komputer. Mam nadzieję, że dowieziemy potrójną koronę i podbijemy jeszcze EMEA. Do następnego splitu 🙂


Zostaw komentarz