Vitality

Czy ktoś zatrzyma Vitality? apEX i spółka z kolejny trofeum

Strona główna » Czy ktoś zatrzyma Vitality? apEX i spółka z kolejny trofeum

Vitality jest wielkie, Vitality jest potężne. Kolektyw apEXa znów pokazuje dominację zgarniając trofeum BLAST Open Rotterdam 2026.

To zaczyna być nudne

Hegemonia Vitality trwa w najlepsze. BLAST Open Rotterdam to kolejny z rzędu turniej, w którym ZwyOo i spółka nie mieli sobie równych. Wielki finał to pojedynek z Natus Vincere, który na papierze mógł zwiastować niespodziankę – NaVi jest ostatnio w całkiem niezłej formie, co potwierdzili zwycięstwem podczas minionego sezonu ESL Pro League. W starciu z Vitality szans jednak nie było – podopieczni XTQZZZ podnieśli w górę kolejne trofeum nie tracąc na przestrzeni turnieju ani jednej mapy!

22 wygrane mapy z rzędu

Vitality dzisiejszym zwycięstwem przeszło do historii nie tylko pod kątem kolejnego wygranego wielkiego turnieju z rzędu. Po zdobyciu pierwszej mapy w finale Pszczoły wskoczyły na drugie miejsce pod kątem zespołów, które w całej historii CS:GO i CS2 wygrały kolejno najwięcej map bez żadnej porażki w międzyczasie – aktualnie ich licznik wynosi 22 kolejno wygrane mapy, a do pobicia rekordu Ninjas in Pyjamas z lat 2012 – 2013 brakuje im już tylko 13.

REKLAMA:
Reklama

Przebieg finału? To był przejazd

Moglibyśmy rozbić każdą z trzech rozegranych dzisiaj map na czynniki pierwsze. Moglibyśmy przytoczyć piękne akcje zawodników Vitality, które przez najbliższe kilka dni będą latać po Twitterze. Tylko mamy wrażenie, że gdzieś już to widzieliśmy – Vitality z turnieju na turniej prezentuje się coraz lepiej. Wybrane przez apEXa Inferno było zacięte tylko do przerwy – po stronie defensywnej obserwowaliśmy kunszt prowadzenia francuskiego IGL-a, dzięki któremu NaVi było w stanie sięgnąć po zaledwie dwie rundy w ataku. Na Anubisie, którego Vitality ostatnio zbyt często nie rozgrywa, pojawiły się delikatne problemy w ekipie trzykrotnych mistrzów świata, lecz dominatorzy poprzedniego roku niezwłocznie się z nimi uporali. Ostatnia mapa – Dust 2 – to brak jakiejkolwiek walki ze strony NaVi w pierwszej fazie i próba desperackiego comebacku w końcówce, która finalnie została skutecznie spacyfikowana przez najlepszą drużynę na świecie. Vitality znów się cieszy, a ropz, po świetnym występie w finale, dopisuje do swojej kolekcji kolejny medal MVP wielkiej CS-owej imprezy.

Vitality 3:0 Natus Vincere

  • 13:7 – Inferno,
  • 13:10 – Anubis,
  • 13:10 – Dust 2.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: