ZywOo

ZywOo rozważał przerwę od gry. „Byłem na skraju możliwości”

Strona główna » ZywOo rozważał przerwę od gry. „Byłem na skraju możliwości”

Mathieu „ZywOo” Herbaut udzielił długiego i kompleksowego wywiadu. Francuz podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie ostatnich miesięcy.

ZywOo: „Nie chcieliśmy powtórki z 2024 roku”

Na kanale Croissant Strike pojawiła się bardzo długa rozmowa, której bohaterem jest ZywOo. Francuz raczej nie przyzwyczaił do wylewnych wywiadów, więc ponad 40-minutowy film to prawdziwa gratka. Już na samym starcie Herbaut potwierdza zresztą, że nigdy nie przepadał za występowaniem przed kamerą.

Jeśli dobrze mnie znasz, to wiesz, że nigdy nie lubiłem pokazywać się w telewizji. Nigdy nie czuję się komfortowo, wychodząc na scenę. Rośnie presja, wiem, co się szykuje – to siedzi mi z tyłu głowy i tego nie cierpię.

REKLAMA:
Reklama

Nie wiem, jak wypowiadać się przed publiką. Taka już jest moja natura.

2025 rok był dla Vitality wyjątkowo udany, ale mało kto brał pod uwagę, że na zespole ciążyła ogromna presja. W 2023 roku Pszczoły były najlepszą ekipą świata, z kolei 2024 przeszedł bez echa. Dlatego też celem francuskiej marki w poprzednim sezonie było wrócić na szczyt.

Nikt nie chciał powtórki z 2024 roku. Wiedzieliśmy, że mamy zespół na poziomie, a jednak nie wiodło nam się na turniejach. Zawiedliśmy też na Majorach. Myślę, że to było bardzo frustrujące i dlatego w 2025 roku chcieliśmy się odbić.

Indywidualnie ZywOo zajął 3. miejsce w plebiscycie HLTV na gracza roku. Francuz nie rozpamiętywał tego przesadnie – jego zdaniem Danił „donk” Kryszkowets w pełni zasłużył na najwyższe wyróżnienie przy dyspozycji, jaką zanotował w tamtym sezonie. Herbaut wystawił zresztą rosyjskiej gwieździe Spirit ładną laurkę, podkreślając jego unikatowe umiejętności.

Po prostu nie możesz go zgubić. On jest jak zaprogramowana maszyna destrukcji. Ma swoje nawyki, by uderzać raz za razem. Dlatego przeciwko nam gra mu się trudniej – bo gramy bardzo zespołowo, wymiennie, często podwajając.

Zawsze musisz na niego grać inteligentnie. Nie peekować, kiedy może mieć przewagę. Spirit gra wolno i czeka na takie błędy.

ZywOo: „Byłem na skraju możliwości”

Jaki był 2025 rok w wykonaniu Vitality i ZywOo, wszyscy doskonale wiemy. Dominacja, 9 dużych tytułów, z czego 2 to Majory. Z samych turniejowych nagród Pszczoły zarobiły ponad 4,2 miliona dolarów. Wisienka na torcie – Herbaut z medalem dla najlepszego gracza roku.

Nie ma jednego słowa, żeby opisać coś tak niezwykłego, fantastycznego, wręcz cudownego, bo to był swego rodzaju cud.

Chcieliśmy zacząć od Katowic. To zawsze jest pierwszy bardzo duży turniej. Niepowodzenie mogło stworzyć pewną lukę. Nie chcieliśmy tracić ani chwili.

Potem „maszyna ruszyła”, ale i cała sezonowa karuzela. Nie było na niej miejsca na oddech – grało się turniej za turniejem, a dłuższe przerwy trwały w zasadzie maksymalnie do dwóch tygodni.

To nie było łatwe dla nikogo, żeby wkładać w to tyle energii. Sam nie czułem się ze sobą najlepiej, a nie chciałem, by odbijało się to na kolegach z zespołu. To nie było zwykłe wypalenie, ale właśnie ten brak energii.

Pomyślałem, że może warto jest wziąć przerwę, bo naprawdę byłem na skraju możliwości.

W końcu zaczęła wracać ta przyjemność, ale wtedy rzeczywiście byłem blisko zrobienia sobie przerwy. Po prostu trudno było żyć takim pasmem – nawet mózg nie był na to gotowy.

Druga połowa sezonu przebiegła w innym rytmie. Konkurencja rosła w siłę – swoje momenty miały FURIA czy Spirit. Herbaut powiedział jednak, że ani na moment nie czuł, by te drużyny były ponad Vitality. Pszczoły po prostu nie wyzbyły się mentalności: musisz wygrać, a potem znowu wygrać.

Francuz poświęcił też spory fragment rozmowy tłumaczeniu, jak wygląda podział ról, konkretnym schematom w zespole i współpracy z Danem „apEXem” Madesclairem.

Cały materiał można obejrzeć tutaj.

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: