Pierwsza faza PGL Kluż-Napoka dobiegła końca. Kto gra dalej, a kto przedwcześnie musiał spakować się do domu?
PGL Kluż-Napoka na półmetku
Ufff… cóż to były za cztery wypełnione po brzegi dni z Counter-Strikiem w Kluż-Napoce. W Rumunii rozkład jazdy był wypełniony po brzegi. Oglądaliśmy zarówno spore niespodzianki jak i kompletne pogromy. Kilka większych marek zostało już wyeliminowanych z rywalizacji. Sprawnie to sobie wszystko podsumujmy.
Z bezbłędnym bilansem 3-0 wyszły największe tuzzy – Vitality i Falcons. Może nie było tak, że oba składy przeszły szwajcarski format bez potu, natomiast pokazały, że do Rumunii przyjechały po pełną pulę. Taki rezultat jest ważny zwłaszcza dla Falcons – na IEM Kraków Sokoły zawiodły, nie dochodząc nawet do play-offów. Tak sprawne przejście drabinki w Kluż-Napoce to jasny sygnał, że zespół chce być czołową siłą sceny CS-a.
Z 3-1 awans wywalczyły MOUZ, FURIA i The MongolZ. O ile w przypadku dwóch pierwszych składów to nie dziwi, o tyle dla Mongołów ten wynik to duży motywacyjny kopniak. Od końcówki 2025 roku MongolZ zawodzili. Tego sezonu też nie zaczęli najlepiej, szybko odpadając w BLAST Bounty i IEM Kraków. Cieszyć może też bardzo dobra gra Anarbilega „cobrazery” Uuganbayara – nowy gracz drużyny zanotował w pierwszej fazie rating 1,15.
Obsadę play-offów uzupełnili Aurora, PARIVISION oraz NAVI. PARI musiało o awans stoczyć wyjątkowo zażarty bój z FUT. W starciu dwóch młodziutkich składów to Rosjanie górowali, ale niewiele brakowało do innego rozwiązania.
Dla kogo PGL Kluż-Napoka smakuje gorzko?
Ale miejsc w play-offach było tylko osiem, więc ktoś musiał obejść się smakiem. Największą niespodzianką – a może właśnie już „spodzianką” – bardzo słaby występ FaZe Clanu. Drużyna Jakuba „jcobbba” Pietruszewskiego pożegnała się z turniejem z bilansem 1-3.
FaZe nie miał łatwiej ścieżki, to trzeba przyznać: porażki zanotował z Falcons, PARIVISION i Astrals. Tyle że z PARI i Astralis scenariusze mocno się pod niego układały. Finalnie obie serie Clan przegrał w dość wstydliwym stylu. Takie odpadnięcie boli, tym bardziej w obliczu równie słabych notowań na Bounty i IEM Kraków. Mit zbudowany na Majorze w Budapeszcie zaczyna sypać się na naszych oczach.
Na więcej na pewno liczyły też Astralis i G2 – renomowane marki odpadły z bilansem 2-3. Taki sam wynik zanotowali wspomniani wyżej młodzianie z FUT. W ich przypadku też czuć pewien niedosyt, ale w gruncie rzeczy był to naprawdę solidny turniej w wykonaniu, co by nie mówić, debiutantów na szczeblu najwyższego tieru. Mocnego wywiadu po meczach udzielił Laurentiu „lauNX” Tarlea, który bardzo chciał wystąpić przed własną publiką. Z jego słów czuć było spory niedosyt.
W przyszłości spiszemy się lepiej. Ten mecz będzie nam siedział w głowie długo, ale musimy to przetrawić. To dopiero początek. Trzeba pozostać pozytywnym – takie jest życie.
Z turnieju wyeliminowane zostały także B8, Heroic, 3DMAX oraz paiN Gaming.
Teraz uczestników czeka jeden dzień przerwy, a kolejna faza ruszy w piątek. Komplet par fazy play-off prezentuje się następująco:
- Falcons vs PARIVISION
- MOUZ vs NAVI
- Vitality vs Aurora
- FURIA vs The MongolZ


Zostaw komentarz