Potwierdziły się pogłoski, jakoby Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski miał otrzymać propozycję wystąpienia na najbliższej gali KSW. Były zawodnik Virtus.pro odniósł się do sprawy na portalu X.
Za pośrednictwem swoich social mediów Pasha potwierdził informacji podawane od jakiegoś czasu w przestrzeni publicznej. Jarząbkowski odbył spotkanie z włodarzami organizacji, lecz nie zdecydował się na przyjęcie propozycji.
Najważniejszą kwestią stał się debiut w roli mikroprzedsiębiorcy i budowanie firmy i projektów esportowo-sportowych bliskich mojemu sercu. Poświęciłem się w stu procentach tworzeniu Papito Energy, Esport Ninja, pracy nad sportowo-esportowymi obozami i po prostu nie mogłem zawieść swojego zespołu i ludzi, którzy mi zaufali.
Pasha podkreślił także, iż decyzja o rezygnacji z oferty spowodowana jest względami rodzinnymi:
O rodzinie też w tym wszystkim trzeba pamiętać, bliscy przy walce mają mnie zwyczajnie bardzo mało w domu. Znacie mnie – jeśli przyjąłbym walkę, przez trzy miesiące żyłbym na sali, trenując dwa razy dziennie. Trening, szama, odpoczynek, trening, szama, odpoczynek. Inne tematy zawodowe zeszłyby na drugi plan: ucierpiałaby najmocniej rodzinka.
Kończąc swój wpis Jarek dał jasno do zrozumienia, że na ten moment skupia się na karierze biznesowej, lecz nie jest to jego koniec ze sportami walki.
Na razie skupiam się na rozwoju w roli mikroprzedsiębiorcy, ale spokojnie – mam tu jeszcze coś do zrobienia i ostatniego słowa nie powiedziałem. Ja wrócę bo potrzebuje sam sobie coś jeszcze udowodnić.
Czekamy więc na powrót legendy Counter Strike’a do oktagonu.


Zostaw komentarz