FaZe Clan

FaZe nie dało rady. Ekipa jcobbba żegna się z PGL-em

Strona główna » FaZe nie dało rady. Ekipa jcobbba żegna się z PGL-em

To był kolejny słaby mecz podopiecznych Filipa „NEO” Kubskiego. Porażka oznacza jedno – FaZe odpada z PGL Cluj-Napoca.

Tu zabrakło niemalże wszystkiego. Fani mieli nadzieję na uratowanie słabego w wykonaniu FaZe początku roku, lecz kolektyw karrigana pożegnał się z turniejem w Rumunii już po czterech rozegranych spotkaniach. Mecz z Astralis był niejako podsumowaniem gry FaZe Clanu, ktorą mamy (nie)przyjemnosć oglądać od czasu zakończenia Majora w Budapeszcie.

Astralis wybiera Ancienta

Podopieczni ruggah wiedzieli, co robią. Mapa Ancient nie kojarzy się ostatnio z dobrą grą od FaZe i nie inaczej było dzisiaj. Słabe wejście w spotkanie musiał ratować broky, którego clutch 1vs3 wlewał w serca fanatyków spore nadzieje.

REKLAMA:
Reklama

To jednak nie pozwoliło podopiecznym amerykańskiej organizacji na nabranie wiatru w żagle – głupio przegrywane rundy nawarstwiały się, a wynik 8:4 przed zmianą stron obrazował wyraźną przewagę Astralis. W drugiej odsłonie mapy otwierającej po raz kolejny to dzisiejsi rywale FaZe lepiej weszli w spotkanie. Wygrana pistoletówka potwierdzona kolejną rundą pozwoliła na wypracowanie solidnej zaliczki, której Astralis nie wypuściło z rąk już do samego końca.

To może na Mirage’u?

Mapa wyboru FaZe zaczęła się dla nich dużo lepiej niż poprzednia. Tym razem to karrigan i spółka triumfowali w rundzie pistoletowej i wiele wskazywało na to, iż uda nim się przejąć kontrolę przynajmniej w początkowej fazie Mirage’a. Tak się jednak nie stało – szybko zbudowana ekonomia Astralis pozwoliła im na nabranie rozpędu i przełożyła się na seryjnie wygrywane rundy. FaZe w pierwszej połowie miało swoje momenty, lecz było ich zwyczajnie zbyt mało, aby mówić o dobrym wyniku w ataku. Astralis natomiast z rundy na rundę było w coraz lepszych humorach.

Drugą połowę trzeba było po raz kolejny rozpoczynać z dość znaczącym deficytem pod kątem wyniku. Do ewentualnego powrotu konieczna więc była druga runda pistoletowa, po którą FaZe niestety nie było w stanie sięgnąć. Na szczęście od momentu rozegrania pierwszej rundy na pełnym ekwipunku karrigan i spółka złapali dobre momentum, które pozwoliło im na seryjne zapunktowanie. Końcówka meczu jednak w pełni należała do Astralis i to właśnie podopieczni duńskiej organizacji zagrają jutro o play-offy PGL Cluj-Napoca 2026.

FaZe 0:2 Astralis:

  • 5:13 – Ancient,
  • 9:13 – Mirage.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: