FaZe Clan odpadł wczoraj z ESL Pro League. Kolejne potknięcie bardzo zabolało, zwłaszcza Russela „Twistzza” van Dulkena.
Twistzz zdruzgotany po ESL Pro League
To nie jest dobry początek roku dla FaZe Clanu. Wydawało się, że drużyna będzie natchniona świetnym finiszem poprzedniego sezonu i finałem Majora w Budapeszcie, do którego sensacyjnie doszła. Nic z tych rzeczy.
ESL Pro League to już czwarty turniej 2026 roku, na którym FaZe odpada przedwcześnie. Wcześniejsze blamaże przypadły na BLAST Bounty, IEM Kraków i PGL Kluż-Napokę. W żadnym przypadku zespół nie wszedł nawet do play-offów. Zsumowany bilans spotkań z wszystkich tych rozgrywek to 2-10.
Na skutek słabych wyników FaZe Clan wypadł poza pierwszą dziesiątkę rankingu VRS po raz pierwszy od grudnia. Obecnie skład jest na 14. miejscu.
Trudno więc dziwić się, że nastroje w składzie są nienajlepsze. Na mocny wpis na X-ie szarpnął się „Twistzz”. Kanadyjczyk czuje, że odpowiedzialność za słabe wyniki spoczywa w dużej mierze na nim. Jego forma rzeczywiście jest ostatnio bardzo niestabilna, ale można to powiedzieć w zasadzie o całym zespole.
Rozczarowanie. Znikam z social-mediów, dopóki nie odnajdę samego siebie. Przygotowania szły we właściwym kierunku, ale gdzieś zagubiłem się indywidualnie.
Muszę znaleźć balans.
Mocne i bardzo bezpośrednie słowa, które jasno potwierdzają, że w FaZe nie dzieje się dobrze. Twistzz i jego koledzy będą mieli szansę odbudować się na nadchodzącym BLAST Open Rotterdam. Turniej startuje 18 marca.


Zostaw komentarz