Nie liczy się sposób, liczy się fakt – Wildcard nie zdołało awansować na PGL Bucharest 2026 przez kwalifikacje, lecz i tak zagra w stolicy Rumunii.
Kolejny Polak w grze
Nie tylko FaZe z jcobbbem i GruBym, nie tylko TaZ ze swoim BC.Game czy FOKUS prowadzone przez kubena – PGL poinformowało o kolejnej zmianie w zestawieniu drużyn biorących udział w zbliżającym się PGL Bucharest 2026. Tym razem miejsce The Huns zajmie Wildcard, którego barw broni nasz rodak – Miłosz „mhL” Knasiak. Mongolska formacja świadomie zrezygnowała z przylotu do Europy – jej nadrzędnym celem jest w tym momencie walka o azjatycką przepustkę na Majora, ktorą spróbuje zdobyć biorąc udział w regionalnym turnieju.
Zamieszanie w PGL?
Powiedzieć więc można, że to wszystko jest delikatnie pokręcone – skoro drużyna z Azji rezygnuje z udziału, to dlaczego ich miejsce zajmuje ekipa z Ameryki? Zachowanie PGL-a jest delikatnie niezrozumiałe, a stanowiska organizatora w tej sprawie brak. Możemy jedynie domyślać się, że chodzi o kwestie wizowe – Legion, czyli pakistańska ekipa, która zajęła drugie miejsce w azjatyckich kwalifikacjach, prawdopodobnie i tak nie byłaby w stanie rozwiązać sytuacji wizowych związanych z przyjazdem do Europy na czas. Wildcard natomiast aktualnie znajduje się na Starym Kontynencie, co zdecydowanie ułatwi jakiekolwiek kwestie logistyczne. To nie pierwsza taka decyzja rumuńskiego organizatora – już wcześniej miejsce południowoamerykańskiego Imperial zajęło ukraińskie Inner Circle.


Zostaw komentarz