Ubiegłoroczny kalendarz na scenie CS-a był wypchany po brzegi. Gra toczyła się o wielomilionowe pule. Najwięcej z nich zarobiło Vitality.
Największy kawałek tortu dla Vitality
W 2025 roku było o co grać. Okazji do zarobienia nie brakowało. Odbyło się aż 37 turniejów – zarówno LAN-ów jak i online – których pula nagród przekraczała 100 tysięcy dolarów. I nie było wcale tak, że to tylko czołówka miała „embargo” na najbardziej dochodowe kompetycje, choć co jasne to turnieje organizowane przez gigantów, pokroju ESL i PGL, oferowały najwyższe stawki.
Oczywiście należy brać poprawkę, że temat wypłat nagród nie jest kwestią zerojedynkową. Odprowadzane są podatki, przydziały są rozdysponowywane na różnych zasadach, a każdy turniej wiąże się też z pewnymi zobowiązaniami. Niemożliwym jest, by w pełni podsumować, ile dana organizacja zarobiła w konkretnym roku, ponieważ wiele informacji pozostaje poufnymi. Rzadko kiedy na jaw opinii publicznej przedstawiane są też wykazy zarobków z konkretnych umów partnerskich czy kontraktów.
Wracając jednak do nagród – tak prezentuje się dziesiątka, która zarobiła najwięcej z wypłacanych premii turniejowych:
- Team Vitality – 4 262 375 $
- Team Spirit – 2 096 938 $
- The MongolZ – 1 829 688 $
- FURIA – 1 703 250 $
- Falcons – 1 631 500 $
- MOUZ – 1 517 125 $
- Aurora – 1 169 750 $
- NAVI – 993 000 $
- FaZe Clan – 804 830 $
- G2 Esports – 787 750 $
Ten wykaz robi wrażenie. Vitality przebiło drugie Spirit ponad dwukrotnie. Nie jest to jednak zaskoczeniem – to był rok Pszczółek, które wygrały obydwa Majory, a już z nich samych na ich konto wpadł milion dolarów.
Siedem zespołów przekroczyło pułap miliona dolarów z nagród. Spirit i MongolZ zawdzięczają to ogólnie stabilnej formie przez cały rok. MOUZ i Falcons wielokrotnie dochodziły do zaawansowanych etapów czołowych rozgrywek. Aurora zawiodła na Majorach, ale rekompensowała to sobie na innych frontach. W przypadku FURII kluczowe znaczenie ma znakomita końcówka roku.
Na rozpoczynający się 2026 rok kalendarz też zapowiada się bardzo obficie. PGL zorganizuje przynajmniej 5 turniejów z pulą przekraczającą milion dolarów na każdym z nich. Do tego dwie kolejne edycje BLAST Bounty, sierpniowy Esports World Cup w Arabii Saudyjskiej i rzecz jasna cała kolejka turniejów Intel Extreme Masters. Jak nawijał w Californii White 2115: „Kasa się wydaje” – na CS-owym podwórku nadal można zbić konkretne kokosy.


Zostaw komentarz