Salami, strzelec świeżutkiego spadkowicza Rift Legends, ogłosił po Turnieju Promocyjnym zakończenie kariery. Był jednym z autorów cudownej historii w Back2TheGame i tragicznej w GLORE.
Salami, chociaż pierwsze występy w 2. dywizji Ultraligi zaliczył w piratesports, to zawsze był mocno związany z Back2TheGame. To właśnie w ich barwach w 2023 roku awansował do Ultraligi po wygraniu drugiej ligi. To w ich barwach zajął trzecie miejsce w debiutanckim splicie organizacji. Wiosną 2024 roku B2TG było naprawdę blisko finału – ostatecznie jednak przegrali z Zero Tenacity 2:3.
Później kariera Salamiego mocno podupadła. Był zmiennikiem w B2TG, potem zmiennikiem w LODIS i graczem ich akademii – już w erze Rift Legends. Później próbował swoich sił w lidze bułgarskiej (drugi tier EBL) i drugiej lidze czeskiej. Ostatnim aktem w karierze była, bardzo nieudana przygoda w GLORE, w minionym splicie Rift Legends, gdzie z drużyną nie wygrał ani jednej mapy.
Kilka słów od kończącego karierę strzelca
Jaka jest Twoja perspektywa na miniony split? Co poszło nie tak?
Perspektywa na miniony split? Split od początku z założenia miał być bardziej pod zabawę i granie ze znajomymi niż osiąganie czegokolwiek, choć nie ukrywam chyba nikt od nas nie spodziewał się tak słabego wyniku. Po prostu wyszło jak słabo do siebie pasowaliśmy pod względem drużynowym.
Czy masz do kogoś żal w kontekście GLORE?
Żalu do nikogo nie mam, to co było na rifcie i w drużynie tam zostaje, a z chłopakami nadal utrzymuję dobre relacje.
Czy myślisz, że grałbyś dalej, gdybyście się utrzymali?
Szczerze mówiąc, wiedziałem już od dawna, że to będzie mój ostatni split, czy Turniej Promocyjny. Nie czułem tej pewności siebie, co miałem grając splity w drugiej czy pierwszej dywizji Ultraligi. Gdyby nie wygranie poprzedniego turnieju ogłoszenie prawdopodobnie wpadłoby szybciej.
Jaki był twój ulubiony moment w karierze?
To zdecydowanie moje 2 splity w B2TG, wygranie 2UL i zaraz potem zajęcie trzeciego miejsca w Ultralidze, gdzie atmosfera drużynowa była top tier, nieważne czy wygrywaliśmy, czy przegrywaliśmy nasze mecze. BOOTCAMP KMWTW.
Czy czujesz się spełniony jako profesjonalny gracz?
Spełniony oczywiście, że się nie czuje. Chciałem kiedyś wygrać Ultraligę. To się nie spełniło, ale z wiekiem mi to przeszło i chciałem więcej zabawy, niż takiego typowego grania tylko by wygrać. Nigdy nie uważałem się za wybitnego grajka, więc potencjału też wysokiego nie było, ale mam nadzieję że popsułem kilku zawodnikom humory moimi pickami.
Czego w kontekście swojej kariery żałujesz najbardziej?
Raczej nie żałuję niczego, co byłoby związane z decyzjami jakie podjąłem. Mógłbym napisać, że gdybym się bardziej starał to może udałoby się wygrać tę serię przeciwko Z10 i pojechać na finał oraz EMEA Masters, ale szczerze mówiąc i tak prawdopodobnie dałem wtedy od siebie wszystko co mogłem. A reszta to już tylko historia…


Zostaw komentarz