Każdemu czasem może przydać się pouczająca reprymenda. Trudno jednak traktować ją poważnie z ust hipokryty, którym niewątpliwie jest Nicolai „HUNDEN” Petersen.
HUNDEN uderza w ex-ESC
Trwa obecnie DreamHack Knockout Stockholm 2025, na który zjechały się formacje z całej Europy. Wśród uczestników nadal są lub były zarówno profesjonalne organizacje z najwyższej półki pokroju BIG, FUT czy OG, ale też sklejone na potrzeby turnieju mixy. Polska również ma swoich przedstawicieli. Miejsce w 1/8 finału ma już Venom, a Oldboys – na moment pisania tekstu – rywalizują z GenOne o awans do tego etapu.
Ten artykuł jednak nie dotyczy tych zespołów, a ex-ESC, które również wybrało się do Szwecji. Skład, będący w trakcie transferu do nowej organizacji, powoli kończy tegoroczny sezon. Piątka na finiszu rozpoczęła współpracę z Jakubem „kubenem” Gurczyńskim. DreamHack był świetną okazją, by w praktyce sprawdzić swoje możliwości.
Ex-ESC rywalizowało w grupie F z między innymi Oldboys i duńskim Sashi. Podopieczni kubena przegrali te dwa mecze. Po zakończeniu spotkania z Duńczykami, trener Sashi, Nicolai „HUNDEN” Petersen, nie powstrzymał się od uderzającego komentarza w kierunku Polaków.
Duński weteran podprogowo zasugerował, że ex-ESC wspomaga się w turniejach online radar-hackiem. Zdaniem Petersena słabe występy Polaków na LAN-ie są na to dowodem. To nie pierwszy raz, kiedy w kierunku tej piątki ktoś wysuwa takie zarzuty, natomiast sam w sobie HUNDEN nie jest przecież święty. Petersen we wrześniu 2020 roku został ukarany przez Valve 5-letnim banem na turnieje rangi Majorów. Była to kara za wykorzystywanie „spectator buga” – błędu, który pozwalał trenerom na nieuczciwe poruszanie się po mapie w trakcie meczu, zdobywając w ten sposób informacje na temat ustawienia przeciwnika. Ban Duńczyka był jednym z najdłuższych wydzielonych przez Valve. Przez kolejne lata nie uległ też żadnemu złagodzeniu.
To nie koniec grzeszków HUNDENA. W 2021 roku, na finiszu współpracy z Heroic, przekazał Astralis – z którym był już dogadany na kontrakt – liczne informacje i poufne dane dotyczące strategii zespołu rywala. ESIC nałożył za to na niego dwuletnie wykluczenie, a sam Petersen definitywnie otrzymał łatkę węża.
Wspomniane kary już wygasły. Trudno jednak trudno nie ulec wrażeniu, że HUNDEN to ostatnia osoba, która powinna kogokolwiek pouczać czy moralizować. Na ex-ESC nadal nie przedstawiono twardych, niezbitych dowodów, które poparłby ESIC. Wobec tego wszystkie typu zarzuty to nadal tylko pomówienia.


Zostaw komentarz