Za nami pięć dni zmagań na PGL Astana, które wyłoniły finałową ósemkę drużyn, które już od jutra będą walczyć o wymarzone trofeum.
Drabinka
Faza pucharowa PGL Astana obsadzona jest naprawdę mocnymi ekipami, choć jest też jedno zaskoczenie – formacja magic. Rosjanie zajmują obecnie 24. miejsce w rankingu VRS i są najniżej notowaną drużyną w fazie play-off. Tak prezentują się piątkowe spotkania.
- 07:00 — MOUZ vs Aurora
- 10:00 — Spirit vs G2
- 13:00 — 9z vs magic
- 16:00 — FURIA vs Falcons
Nieobecni
Ewidentnie mamy dwie formacje, których brak w kolejnej fazie jest sporym zaskoczeniem — mowa oczywiście o drużynach TheMongolZ oraz PARIVISION. Z moich źródeł wiem, że Mongołowie mogli liczyć na niesamowity doping z trybun, lecz w decydującym o awansie meczu ulegli Aurorze 0:2 i pożegnali się z turniejem w Kazachstanie.
Na wsparcie kibiców w walce o puchar mogła liczyć także formacja Jame’a, która aktualnie znajduje się jednak w wyraźnym dołku formy. Ekipa zakończyła swój udział w Astanie bilansem 1-3. Czas pokaże, czy uda im się poprawić swoją grę przed Majorem w Kolonii.
Walka o MVP
Ciekawie zapowiada się walka o tytuł najlepszego zawodnika PGL Astana. Faworyci do tej nagrody, tacy jak donk, molodoy czy m0NESY, nie zawodzą i prezentują wyśmienitą formę, co tylko podsyca nadzieje na świetne mecze w fazie pucharowej.
Mamy też odkrycia turnieju, takie jak luchov, który rozkochał w sobie kibiców dzięki znakomitym występom w fazie grupowej. Jego agresywny i odważny styl gry zdecydowanie przyciąga uwagę.
Zaskakująco dobrze radzi sobie również xertioN, który na PGL Astana debiutuje w roli prowadzącego w MOUZ. Po jego statystykach na razie w ogóle nie widać, że przejął rolę IGL-a.



Zostaw komentarz