Aleksi "Aleksib" Virolainen

Natus Vincere przerywa hegemonię Vitality

Strona główna » Natus Vincere przerywa hegemonię Vitality

W drugim ćwierćfinale IEM Atlanta Natus Vincere w końcu się przełamało i zakończyło fatalną serię przeciwko Vitality, pokonując rywali 2:1.

Fatalny bilans

Przed rozpoczęciem meczu bilans NAVI przeciwko Vitality wyglądał fatalnie. Od 18 sierpnia 2023 roku drużyny rozegrały 22 mapy, z których NAVI wygrało zaledwie jedną, przegrywając przy tym wszystkie dziewięć spotkań.

Po ostatnim finale BLAST Rivals 2026 Season 1, gdzie NAVI wypuściło dwie mapy praktycznie na własne życzenie, a także biorąc pod uwagę przeciętną dyspozycję Vitality w fazie grupowej IEM Atlanta, można było odnieść wrażenie, że właśnie ten mecz może okazać się momentem przełamania dla formacji AleksiegoB.

REKLAMA:
Reklama

Spotkanie

Mecz rozpoczął się jednak dość klasycznie. Mimo dobrego wejścia NAVI na Dust2, to właśnie Vitality zachowało więcej zimnej krwi w końcówce i objęło prowadzenie w spotkaniu, wygrywając pierwszą mapę 13:11.

Następnie przenieśliśmy się na Anubisa, który był wyborem NAVI. W pewnym momencie formacja apEX-a prowadziła już 10:8 i wydawało się, że do sensacji nie dojdzie, a Vitality za chwilę zamknie spotkanie wynikiem 2:0. Wtedy jednak NAVI się przebudziło i odwróciło losy mapy, wygrywając ją 13:11.

Inferno, które można powiedzieć, że jest już klasykiem jako decydująca arena zmagań w kluczowych spotkaniach, zostało całkowicie zdominowane przez NAVI, które rozjechało Vitality 13:3 i w końcu wygrało cały mecz

Rekord

Porażka z NAVI zakończyła imponującą serię Vitality na dużych turniejach, gdzie aż 21 razy z rzędu kończyli zmagania co najmniej w półfinale — co i tak pozostaje aktualnym rekordem. Co więcej, to dopiero druga w historii tego składu sytuacja, w której kończą turniej poza TOP4.

Półfinały

Mecze rozpoczną się już dziś, 16 maja 2026 roku. Oto rozkład spotkań:

  • 19:15 GamerLegion vs Legacy
  • 22:30 Natus Vincere vs BetBoom

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: