Otrzymaliśmy dziś rzekome wycieki rozmów, z których wynika, że AntyVirus był zamieszany w obstawianie oficjalnych spotkań.
Miłosz od lat był podejrzewany o używanie wspomagaczy, takich jak radar, czy też o umyślne przegrywanie spotkań, jak w pamiętnej akcji na Dust2, kiedy to rzekomo rozładowała mu się myszka w meczu przeciwko NEXUS.
Dziś otrzymaliśmy informacje od menadżera CYBERSHOKE Esports, z których wynika, że AntyVirus miał rzekomo dogadywać się w sprawie ustawienia meczu.
Dodatkowo miał on ustalać szczegóły dotyczące adresu, na który miał być dostarczony laptop z nielegalnym oprogramowaniem. Co ciekawe, podał nieprawdziwe dane oraz numer telefonu kontaktowy do cioci.
Do całej akcji postanowił dołączyć innocent, który udostępnił nagrania głosowe, z których jasno wynika, że AntyVirus uzgadniał szczegóły dostarczenia laptopa z radarem oraz jego późniejszego używania.
Paweł nie kryje swojego oburzenia i zdenerwowania, ponieważ jego formacja niedawno przegrała z ekipą AntyVirusa, przez co nie zdobyła cennych punktów VRS, otrzymała mniejsze nagrody i po prostu wygląda gorzej w oczach potencjalnych organizacji, które mogłyby wziąć ich pod swoje skrzydła.
Całą sytuację krótko skomentował sam AntyVirus, który napisał, że wszystko jest nieprawdziwe oraz że może współpracować z ESIC w celu wyjaśnienia niezgodności i podejrzeń kierowanych w jego stronę.


Zostaw komentarz