Wydatki na profesjonalny zespół CS-a to nie grosze. Swój kosztorys przybliżył założyciel ulokowanego w Serbii CYBERSHOKE.
Wielka kasa za zespół z niższej półki?
CYBERSHOKE Esports to organizacja, która ma w swoich szeregach sekcję CS-a. Założycielem marki jest youtuber Erik Szokow. Sama tytularna nazwa drużyny wzięła się od portalu dla graczy, którego właścicielem jest właśnie Szokow.
Na esportowej scenie CYBERSHOKE jest od połowy 2023 roku. Próżno szukać wśród osiągnięć organizacji większych sukcesów, natomiast obecnie zdecydowanie drużyna notuje swój najlepszy okres. Zespół zajmuje 43. miejsce w rankingu VRS – jeszcze nigdy nie był uplasowany tak wysoko. W październiku skład wygrał jeden z turniejów CCT, który był jego pierwszym tytułem.
Szokow otwarcie opisał, ile mniej więcej kosztowało go utrzymanie całej struktury przez te 2,5 roku, od kiedy CYBERSHOKE pojawiło się w esporcie. Według Rosjanina kwota wyniosła około 942 tysięcy dolarów. Składały się na nią:
- Wypłaty i zobowiązania ~ 504 411$
- Transfery zawodników ~ 181 700$
- Wynajęty gaming-house ~ 126 625$
- Bootcampy ~ 48 568$
- Podróże na LAN-y ~ 19 000$
- Podatki ~ 49 040$
- Koszulki ~ 8 921$
- Psycholog ~ 4 400$
Pod swoim wpisem Szokow otwarcie dyskutował i odpowiadał na pytania. Przyznał, że przeholowano z produkcją koszulek – jedynie połowa z pięciuset sztuk się sprzedała, a reszta została rozdana w konkursach. W kwotę wypłat wliczone zostały również prowizje oraz wypłaty dla całego sztabu drużyny i osób pracujących w strukturach. Szokow zaznaczył, że drużyna ma też na celu promocję wspomnianego portalu. Podkreślił też, że w zasadzie tylko drużyny z samej czołówki sceny rzeczywiście mogą przynosić realne zyski. Jego zespół takowych nie zapewnia i jedynie Major mógłby to zmienić – a jak sam przyznał, szansa na awans jest nikła.
Szokow w kolejnych dniach ma przedstawić wykaz dochodów CYBERSHOKE. Byłaby to na pewno ciekawa skala porównawcza. Tak czy inaczej – niemal milion dolarów za 2,5 roku utrzymywania średniaka na scenie CS-a? Na pierwszą myśl brzmi to poważnie, chociaż Szokow wykorzystuje zespół do wspomnianych celów promocyjnych, na co warto brać poprawkę i na pewno nie wypada zestawiać tego skalą „zerojedynkową”. Esport stał się kompleksową płaszczyzną biznesową, z którą wiążą się konkretne koszty.


Zostaw komentarz